Rozmawiamy z Tadeuszem Kućmierzem, dyrektorem kontraktu budowy obwodnicy Gryfina z firmy Roverpol – głównego wykonawcy tej inwestycji (materiał opublikowany w Gazecie Gryfińskiej 15 listopada 2022 r.)
Firma Roverpol działająca na terenie naszego kraju, należy do Rover Grupo, czyli hiszpańskiej firmy budowlanej. Faktycznie Hiszpanie będą mieli swój udział w budowie obwodnicy Gryfina, czy Roverpol to jedynie podmiot o kapitale hiszpańskim? Jak wygląda struktura waszej firmy?
T. Kućmierz: Prezes Roverpolu jest Hiszpanem. Podobnie jak dyrektorzy operacyjni spółki działającej w Polsce. Dopiero dyrektorzy i kierownictwo na poziomie poszczególnych kontraktów to - Polacy. To nie jest więc tak, że Roverpol ma jedynie kapitał hiszpański, bo Hiszpanie fizycznie cały czas są w Polsce kierując wszystkimi inwestycjami na terenie naszego kraju. Firma funkcjonuje na polskim rynku już od około 10 lat. Przez ten czas wykonaliśmy kontrakty dla różnych podmiotów. Wiele z nich dotyczyło infrastruktury - portowej, kolejowej i drogowej .
Stąd wasza aktywność od kilku lat w Szczecinie?
- Tak, ogniskujemy swoje prace w miastach portowych, czyli np. w Gdańsku, a od kilku lat w również w Szczecinie, gdzie wykonaliśmy już dwie większe inwestycje drogowe, bo - one również są w zakresie naszej działalności. To przebudowa ul. Floriana Krygiera z ul. Granitową oraz wybudowanie węzła Łękno. Te prace dobiegły końca.
Z pewnym przesunięciem terminu oddania.
- Tak, ale wynikały one z sytuacji niezależnych od nas ani od Zamawiającego. W pandemii - zaburzony został łańcuch dostaw materiałów budowlanych, do tego doszły problemy z rosnącymi cenami, które trwają do dziś. W międzyczasie pojawiły się zmiany projektowe, a także wiele przeszkód, które były od nas niezależne. - Tego typu inwestycje to splot wielu czynników, wykonawca wraz z Projektantem i Zamawiającym muszą jednak stanąć na wysokości zadania i wybrnąć z sytuacji tak, aby inwestycja została pomyślnie ukończona. Jest to wspólny wysiłek wszystkich stron procesu budowlanego. Wspomniane prace były jednak prowadzone w - w terenie mocno zurbanizowanym…
W przypadku budowy obwodnicy Gryfina odchodzi więc problem np. natrafienia na sieci nieuwzględnione w dokumentacji projektowej.
- Dokładnie. Łatwiej buduje się poza terenem zabudowanym i ten aspekt procesu budowlanego przywołany wcześniej nie powinien wpłynąć negatywnie na proces budowy obwodnicy.
Obwodnica Gryfina będzie jednak przecinać cztery istotne drogi - powiatową, wojewódzką i dwie krajowe.
- Zgadza się, ale infrastruktura na tych drogach jest mało skomplikowana, nie zakładamy większych problemów z włączeniem w nie obwodnicy, czyli z budową rond. Jednakże budowa to żywy organizm i dopóki nie zostanie zakończona to żadnej ewentualności nie można wykluczyć.
Prace Przygotowawcze
Widać już pierwsze efekty prac ziemnych na terenie przyszłej obwodnicy.
- Od kilku tygodni trwają przygotowania terenu pod budowę. Pierwszy etap potrwa dwa, może trzy miesiące, w tym czasie realizować będziemy m.in. karczowanie pozostałego terenu pod obwodnicę. W listopadzie i w grudniu będziemy gromadzić materiały potrzebne do przebudowy kolizji, czyli np. studnie, bądź rury służące do przełożenia istniejących sieci uzbrojenia przy istniejących drogach.
To oznacza, że zaczynacie od budowy rond?
- Nie, pod pojęciem kolizja, kryje się wszystko to, co znajduje się w ziemi i przeszkadza nam w zbudowaniu tych skrzyżowań, czyli istniejąca infrastruktura sieciowa. To jedynie przygotowanie do budowy rond. W najbliższym czasie może to jeszcze nie wyglądać imponująco, bo w tych miejscach, widoczne będą brygady z lekkim sprzętem, ale musimy to wykonać zanim przystąpimy do robót zasadniczych. Z założenia zima nie jest też dobra na prowadzenie - prac ziemnych.
Jeśli zima będzie litościwa, to kiedy zauważymy efekty waszych prac na trasie obwodnicy?
- Jeżeli w okresie zimowym nie będzie znacznych przymrozków i dużej ilości opadów atmosferycznych to będziemy wykonywać odhumusowanie, czyli prace polegające na zebraniu i zabezpieczeniu warstwy gleby na trasie obwodnicy. Odpowiadając na pytanie, wtedy widoczny będzie już przebieg drogi, co zobrazuje skalę inwestycji. Nadmiar humusu wywieziemy, a pozostały zostanie użyty, do zagospodarowania terenów płaskich i skarp przy budowie drogi. W następnej kolejności rozpoczniemy wykonanie nasypów i wykopów i na tym etapie widoczna będzie docelowa wysokości trasy.
Czyli podjazdy i zjazdy zostaną ograniczone do minimum?
- Dokładnie. Łuki pionowe i poziome, a także podjazdy i spadki przewidziane są przepisami prawa budowlanego oraz warunkami technicznymi, projektując jezdnię, musieliśmy się do nich stosować mając również na uwadze bezpieczeństwo przyszłych użytkowników drogi. Częściowo przechodzimy z trasa w wykopie, a częściowo nasypie, na których posadowiona będzie konstrukcja jezdni. Zasadnicze roboty ziemne chcielibyśmy zakończyć do połowy przyszłego roku. Wtedy już w całości widać będzie przebieg trasy.
A kiedy planujecie ruszyć z budową rond?
- W okresie letnim planujemy rozpocząć etapy inwestycji, które są wrażliwe temperaturowo, czyli wykonanie podbudów oraz nawierzchni. Myślę, że wówczas rozpoczniemy również budowę skrzyżowań, przynajmniej w zakresie niekolidującym z ruchem. Będzie to o tyle problematyczne, że obecne drogi praktycznie przecinają zaplanowane ronda. Więc trzeba będzie wprowadzić pewne ograniczenia w organizacji ruchu.
Nie planujecie jednak na czas budowy całkowicie zamykać tych dróg?
- Tego nie mamy w planach. Natomiast, zapewne zostanie wprowadzony ruch wahadłowy.
Które ronda i odcinki obwodnicy powstaną jako pierwsze?
- Zaczniemy od budowy dwóch rond od strony Szczecina, czyli na ul. Pomorskiej i na drodze wojewódzkiej numer 120 w kierunku Wełtynia. Najpierw wykonamy elementy, które są poza drogą, natomiast utrudnień w ruchu można spodziewać się od wakacji przyszłego roku.
Ronda będą wypełnione zielenią?
- Nie, środek rond będzie zabrukowany, dzięki czemu będą one przejezdne w całości, tak, aby swobodnie przejechały przez nie pojazdy nienormatywne o dużych gabarytach, np. transport wojskowy.
Analizując cały proces inwestycyjny, który element budowy będzie najtrudniejszy do wykonania?
- Nie ma elementów, które będą szczególnie trudne do wykonania, bo nie ma obiektów mostowych i generalnie wszystkie przejścia pod drogą są w formie przepustów. Nie bałbym się więc o proces technologiczny. Obawiam się jedynie o warunki atmosferyczne i problemy z dostępnością materiałów oraz dostępnością transportu np. kolejowego.
Z północy na południe
Kiedy planujecie wystartować z budową głównej trasy?
- W tym tygodniu rozpoczynamy roboty między przyszłym rondem przy ul. Pomorskiej, a drogą wojewódzką (w kierunku Wełtynia – dop. red.) i na tym skupiamy się, aż do zimy, która może nas zablokować. Jeśli pogoda pozwoli, to następnie przejdziemy na odcinek między drogą wojewódzką, a drogą powiatową (w kierunku Wirowa – dop. red.). Odhumusowanie i prace ziemne będą trwały niezależnie od robót sieciowych oraz prac przy rondach. Nie uzależniamy budowy drogi od rond, traktujemy to jako oddzielne elementy inwestycji. Zarówno prace ziemne jak również później podbudowy i pozostałe prace budowlane , będą prowadzone od strony Szczecina w kierunku Żórawek. Czyli idziemy z północy na południe.
Kiedy nastąpi punkt kulminacyjny prac budowlanych? Ilu wówczas robotników będzie pracowało na miejscu?
- Największa liczba ludzi zaangażowanych w realizację inwestycji będzie między połową przyszłego roku, a połową 2024 roku. Prowadzone wówczas będą zaawansowane prace na wszystkich frontach, czyli roboty ziemne, układanie przepustów, budowa rond oraz sieci wodnokanalizacyjne, teletechniczne i elektroenergetyczne. Wtedy na budowie jednocześnie może być ok. 100-150 pracowników.
Mieszkańcy często dopytują nas o ekrany dźwiękoszczelne wzdłuż obwodnicy. Są one zaprojektowane?
- W projekcie przewidzianych zostało kilkaset metrów ekranówenergochłonnych, ale są one podzielone na kilka odcinków. Wybór miejsc, w których zostały one zaplanowane, wynika z decyzji środowiskowej i analizy akustycznej.
Kilkaset metrów to niewiele.
- Bo nie ma potrzeby, aby było ich więcej. Ekran ma przecież czemuś służyć. - Nie ma sensu chronić pustej przestrzeni -należy skupić działania na ochronie ludzi przed nadmiernym hałasem..
W miejscu, gdzie obecnie stoimy prace prowadzone są na dość szerokim pasie, ale znacznie szerszy pas wykarczowano w lesie, gdzie obwodnica przecinać ma istniejącą ścieżkę rowerową. Ale droga będzie jednojezdniowa. Dlaczego więc trzeba było wyciąć aż tak szeroki pas zieleni?
- Przekrój głównej drogi zawsze jest taki sam. Tak jak pan powiedział, to droga jednojezdniowa o łącznej szerokości korpusu drogowego ponad 10 m. Ale do tego trzeba doliczyć rowy oraz przede wszystkim drogi zbiorcze, które mają szerokość od 3 do 5m i komunikują wszystkie działki przy obwodnicy łącząc się z istniejącym układem drogowym. Fragmentami drogi zbiorcze będą tylko po jednej stronie, ale na niektórych odcinkach obwodnicy, będą po obu stronach. Do tego dochodzą pasy techniczne czy ewentualnie zbiorniki. Trzeba wszystko zsumować i faktycznie niekiedy może wyjść pas o szerokości 30 czy nawet 40 metrów.
Burmistrz Gryfina mówi, że drogi techniczne, które po inwestycji prawdopodobnie przejmie gmina, będą mogły służyć jako drogi rowerowe. Faktycznie są w ten sposób wykorzystywane przy innych obwodnicach?
- Ruch samochodowy na tych drogach zazwyczaj jest o wiele mniejszy, więc rowerzyści chętnie nimi jeżdżą, ale jeśli miałaby to być droga stricte rowerowa, to tak należałoby ją wykonać, w naszej inwestycji budowane są drogi zbiorcze mające na celu skomunikowanie terenów leżących wzdłuż obwodnicy. Oczywiście, będzie można nimi przejechać wzdłuż obwodnicy, więc pewnie będzie można nimi dostać się z jednej drogi rowerowej na inną. Należy też wyjaśnić, że nie będzie budowana droga równoległa z obwodnicą na całej długości. Fragmentami wykorzystane zostaną już istniejące drogi. Podkreślam, że będą one w różnym standardzie, większość będzie w standardzie bitumicznym, ale część będzie w standardzie kruszywowym. Drogi te służą również do obsługi infrastruktury obwodnicy.
Na przykładzie przebudowy stacji kolejowej w Gryfinie, wiemy już jak ważne są dobre relacje między wykonawcą oraz inwestorem, a także lokalnymi władzami. Chociaż dopiero zaczynacie inwestycję – jak pan je oceni?
- Dobrze współpracuje nam się z władzami Gryfina, czyli z burmistrzem. Na dziś nasze relacje z inwestorem na poziomie kontraktu również są pozytywne. -
Wiem, że po drodze może pojawić się wiele nieprzewidzianych przeszkód, ale w wersji optymistycznej, kiedy planujecie zakończyć inwestycję?
- Na wybudowanie drogi mamy czas do na październik 2024 roku. Ale po drodze jest wiele zagrożeń, które mogą sprawić, że termin ten – z niezależnych od nas przyczyn –może - ulec zmianie. To nie tylko sytuacje omawiane wcześniej, ale również wojna w Ukrainie, która ma coraz większe przełożenie na naszą branżę. Wzrost cen niektórych materiałów prognozowany od marca przyszłego roku sięga nawet 100%. Może być również problem z jego dostępnością, bo część producentów z powodu mniejszego zbytu i zwiększenia kosztów produkcji może zmniejszyć ilości produkowanych materiałów.- Perturbacje mogą być duże, dlatego już teraz staramy się zabezpieczyć i składować materiały konieczne do budowy obwodnicy Gryfina tak aby zminimalizować ten problem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze