Sołtys Wełtynia bezskutecznie apeluje do Wód Polskich o przeczyszczenie strumyka przebiegającego przez jego miejscowość. Od kilku miesięcy bobry tworzą tamy, a woda niebezpiecznie się spiętrza zalewając prywatne posesje.
- Na wiosnę jedną zalało posesję w Wełtyniu – mówi nam Leszek Jaremczuk, sołtys Wełtynia.
Spotkaliśmy się z nim przy mostku, pod którym przepływa Struga Wełtyńska, to prawy dopływ Odry o długości 17 km, wypływa z Jeziora Wełtyńskiego, a następnie płynie w kierunku północnym, przez Raczki, Stare Brynki, Radziszewo i Szczecin. Właśnie na północ od Wełtynia bobry zrobiły duże tamy.
- Nigdy jeszcze nie było tutaj takiego problemu, zawsze był przepływ. Ale od kilku miesięcy woda praktycznie stoi. Piętrzy się, wylewając na boki. To wina bobrów. Dwa razy nawet byłem, aby odgarnąć to, co zbudowały, ale moje działania są doraźne. Zgłosiłem sprawę do Wód Polskich, zawiozłem ich nawet ciągnikiem na fragment, gdzie bobry zablokowały rzeczkę. Po jakimś czasie usunięto je, ale zrobiono to w taki sam doraźny sposób jak ja, czyli po prostu usunięto na bok. Po kilku tygodniach sytuacja się powtórzyła. Wnioskuję o porządne przeczyszczenie rowu, ale bezskutecznie. Sytuacja jest poważna, bo wiosną zalana została prywatna posesja. Przy obfitych deszczach może się to powtórzyć – mówi nam Leszek Jaremczuk, sołtys Wełtynia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mądre bobry walczą z suszą i ociepleniem klimatu. Czego tu nie rozumiesz sołtys?
Oby ci piwnice zalało czereśniaku, zbierz tą wodę i solidaryzuj się z bobrami walcząc z suszą.
A to zdjecia bobrów czy prywatna sesja sołtysa ;-)
Gdybyś miał podstawową wiedzę z topografii miejscowości Wełtyń to byś wiedział że sołtys mieszka na południowy-zachód od rzeki, ale mówiąc twoim prostym językiem, jego posesja nie jest połączona z rzeką. Dba o dobro mieszkańców tak jak na sołtysa przystało.
Sołtys jest debeściak to mu sesje do gazety zrobili, w tym roku kominiarz będzie rozdawać kalendarz z jego zdjęciami.
Cześć panowie, mam na imie Nadia do Polski przyjechałam z Kijowa uciekając przed wojną. Chętnie poznam normalnego faceta. Nie szukam sponsora, nie interesuje mnie jakie masz zarobki, samochód itp. Przede wszystkim cenię kulturę osobistą i poczucie humoru, wygląd dla mnie to sprawa drugorzędna. Zainteresowanych panów zapraszam do kontaktu. Numer telefonu i więcej fotek wrzuciłam na swój profil tutaj: https://bit.ly/profil-nadia89-pl
Nie dajcie się nabrać, to osusztka która współpracuje z koleżanką, jedna robi ci loda a druga okrada w tym czasie twoje mieszkanie, dwa razy się dziś nabrałem... Kto wie może jutro też im się uda.
Znowu im się udało... Ale nie narzekam.

Mądre bobry walczą z suszą i ociepleniem klimatu. Czego tu nie rozumiesz sołtys?
Oby ci piwnice zalało czereśniaku, zbierz tą wodę i solidaryzuj się z bobrami walcząc z suszą.
A to zdjecia bobrów czy prywatna sesja sołtysa ;-)