Reklama

Błotne przeprawy z widokiem jak z obrazka

Ulica Nadodrzańska w Widuchowej jest malowniczo położona, podróżując nią można by podziwiać krajobraz Międzyodrza. Niestety najczęściej nie jest to możliwe, gdyż trzeba bardzo skupić się na drodze, aby nie utonąć w błocie, a niektórzy swoimi samochodami w ogóle boją się nawet próbować pokonać tę trasę

Droga, która należy do powiatu, nie jest w całości utwardzona, zaledwie jej część posiada nawierzchnię bitumiczną, na pozostałej długości zbudowana jest z kruszywa. Przy tak mokrej zimie jak ta, którą obserwujemy i której doświadczamy właśnie teraz, jest bardzo trudno poruszać się ulicą Nadodrzańską.
- Chwilami jest to naprawdę niemożliwe, nawet samochody terenowe miałyby problem z pokonaniem tej drogi – mówi nam czytelnik, który często jest zmuszony przejeżdżać tą ulicą, choć nie jest mieszkańcem Widuchowej.
Dodaje, że rozmawiał z miejscowymi i dowiedział się od nich, że kilkukrotnie wnioskowano w starostwie powiatowym o to, aby poprawiono stan drogi.
- Przecież jej stan woła o pomstę do niebios – żywiołowo kontynuuje czytelnik. – Z informacji, które uzyskałem od osób mieszkających w Widuchowej wynika, że nikt odpowiedzialny za Nadodrzańską niczego nie robił, aby poprawić nawierzchnię – dopowiada.
W tej sytuacji skontaktowaliśmy się z odpowiedzialnym za drogi w powiecie Arkadiuszem Durmą.
- To prawda, że w porze jesiennej, szczególnie po długotrwałych opadach deszczu, odcinek nieutwardzony ulega miejscowo uszkodzeniom, a w nawierzchni tworzą się ubytki – mówi naczelnik wydziału zarządzania drogami. - W takim przypadku dokonujemy naprawy, uzupełniamy uszkodzenia materiałem kamiennym – twierdzi A. Durma.
Zaznacza jednak, że prace takie można wykonać w sprzyjających warunkach atmosferycznych, po osuszeniu nawierzchni.
- Rozmawiając z jednym z mieszkańców ulicy informowałem, że roboty zostaną przeprowadzone wówczas, gdy warunki pogodowe na to pozwolą – zapewnia naczelnik.

Na koniec odpiera zarzut, jakoby tym odcinkiem drogi nikt w powiecie się nie interesował. Mówi, że każdego roku przeprowadzane są tam prace naprawcze, a w 2015 roku na części gruntowego odcinka wykonano nawierzchnię bitumiczną.
Ulica Nadodrzańska przypomina naszą słynną dziurawą Opolską z najlepszych czasów. Niezliczona ilość dziur niesamowicie utrudnia przebycie tej drogi. Ponadto dziury te po opadach wypełniają się wodą, największa z nich zajmuje właściwie szerokość całej drogi.
- Proszę spojrzeć na płot okalający moją posesję, jest cały upaćkany błotem – zwraca uwagę napotkany przy ul. Nadodrzańskiej mieszkaniec wsi. – Proszę o tym napisać koniecznie, tak nie da się żyć, ta droga jest prawie nieprzejezdna – dodaje.
Każdy kierowca, który tamtędy przejeżdża, choć jedzie wolno, bo nie wie przecież, jak głęboka może być kałuża na drodze, przykłada się do tego, że płot oblepiony jest błotem.

Reklama

bg

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama