Niedzielny sparing Błękitu Pniewo był interesujący z co najmniej dwóch względów
Podopieczni trenera Arkadiusza Bartkowskiego zdążyli przyzwyczaić nas do sporej częstotliwości sparingowego grania. W piątek zmierzyli się z Polonią Gryfino (pisaliśmy o nim TUTAJ), a już dwa dni później rozegrali kolejny test-mecz.
Z bardzo ciekawym rywalem. Do Gryfina przyjechała bowiem drużyna Husarii Schwedt. To polski zespół, założony przed kilkoma tygodniami, w przygranicznym mieście. Jego trenerem jest postać świetnie znana w naszym regionie.
Jak większość fanów piłki rozpoznała na fotografii głównej, mowa o Marku Łągiewczyku, byłej gwieździe Odry Chojna, ale też opisywanego w tym tekście Błękitu Pniewo.
- Dla trenera Husarii było to na pewno sentymentalne spotkanie. Sam kiedyś strzelał przecież bramki dla Błękitu, był autorem jego sukcesów - mówi trener Arkadiusz Bartkowski.
Mimo porażki 3:4 był zadowolony ze sparingu.
- Dla mnie było to kolejne spotkanie, w którym mogłem sprawdzić swoich zawodników. Do tego z fajnym rywalem. Husaria to drużyna z potencjałem. Trener Łągiewczyk ma jeszcze dużo pracy do wykonania, ale patrząc przyszłościowo, za jakiś czas będą mocni - podsumowuje szkoleniowiec Błękitu.
Fotorelację z meczu można znaleźć na naszej stronie na Facebooku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze