Problemy kadrowe Błękitu Pniewo są powszechnie znane. Czy jednak działacze klubowi dopuścili się oszustwa?
Na inaugurację B-klasy mieli zagrać z rezerwami Energetyka, lecz mecz został przełożony na 11 listopada. Do rywalizacji wrócili w sobotę 6 września.
- Od tego dnia kierunkowy do Pniewa to 0-14, bo takim wynikiem Błękit przegrał z Pionierem Szczecin - piszemy w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.
Staraliśmy się porozmawiać z Arkadiuszem Bartkowskim, lecz z powodu wyjazdu nie było go na meczu. W roli trenera zastępował go tego dnia Piotr Mróz.
- Potwierdziły się nasze doniesienia o problemach kadrowych zespołu. Drużyna wyszła na mecz zdekompletowana, bo w 10-osobowym składzie. Czternaście goli straciła do 60 minuty, bo wówczas zakończył się mecz - pisaliśmy do papierowego wydania.
Nie znaliśmy wówczas jak wyglądał skład personalny Błękitu. Pojawił sie dopiero po tym, gdy gazeta znalazła się w drukarni.

Wkrótce po tym ukazał się post na stronie Pioniera Szczecin.
Wystarczy rzut oka na fotografię drużyny z Pniewa, by stwierdzić, że coś jest nie tak. A mianowicie: nazwiska nie pokrywają się z zawodnikami, którzy pojawili się na boisku...
Nie zgadza się co najmniej czterech piłkarzy. Niewykluczone, że dwóch dojechało po czasie, bo na zdjęciach widać ośmiu graczy Błękitu, podczas gdy w protokole jest dziesięciu.
- Tych trzech stojących na końcu nie kojarzę. Na pewno to żaden z protokołu - powiedział nam jeden z pniewskich kibiców.
O komentarz do sprawy poprosiliśmy Piotra Mroza, czyli prezesa klubu, który tego dnia wcielił się w trenera seniorów.
- Todleben, Cieślak, Stasiowski i Bochniak nie dojechali. Zagrali inni, ale nie miałem nowego protokołu, więc go nie zmieniłem - przyznał Mróz.
Nie odpowiedział jednak kim byli zawodnicy, którzy zastąpili wymienioną czwórkę. Nie dowiedzieliśmy się również dlaczego nie wykreślił ich nazwisk, wpisując tych, którzy rzeczywiście zagrali.
Tym bardziej, że jest to niezgodne z przepisami i skutkuje automatycznym walkowerem.
Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, zawodnicy, którzy "zastąpili" nieobecną czwórkę są wprawdzie piłkarzami klubu z Pniewa, lecz nieuprawnionymi do gry w B-klasie.
Nie zostali do niej zgłoszeni, gdyż mają 14 lat, co oznacza że nie mogą występować w seniorskich rozgrywkach. Nawet za zgodą swoich rodziców, bądź opiekunów prawnych.
Prezes Błękitu, z którym kontaktowaliśmy się w południe, obiecał oddzwonić za godzinę z wyjaśnieniem, lecz dotąd nie nawiązał z nami żadnej próby kontaktu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze