Reklama

Bez pomocy spał pod szpitalem

Trafił do szpitala w czwartek wieczorem. Został opatrzony i niemal wystawiony za drzwi placówki. Sam jednak nie mógł nawet chodzić. Spał pod szpitalem i dopiero następnego dnia otrzymał pomoc...


Świadkowie są zbulwersowani postawą służb. Mówią, że wprawdzie mowa o mężczyźnie bezdomnym, ale w chwili zagrożenia zdrowia i życia nie można kierować się tymi przesłankami. Tymczasem mężczyzna trafił do szpitala, został tam jedynie opatrzony i mimo iż nie miał sił chodzić, został ze szpitala wypisany. W efekcie spędził całą noc pod budynkiem placówki, na oczach personelu. Dopiero następnego dnia przyszła pomoc. Pytanie tylko, czy wystarczająca?
Pomoc przyszła dopiero następnego dnia, w piątek rano.
- Otrzymaliśmy informację o mężczyźnie, który leży pod budynkiem szpitala, pojechaliśmy na miejsce – mówi Roman Rataj, komendant straży miejskiej. – Rzeczywiście we wskazanym miejscu przebywała osoba z wyraźnym urazem. Poinformowaliśmy o sprawie OPS, pracownicy socjalni się nim zajęli – informuje. Nakarmili, umyli i… przewieźli do altanki na jednej z gryfińskich działek.

Cały artykuł w aktualnym numerze Gazety Gryfińskiej


Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama