Reklama

Bergmanowski debiut Królikowskiego. Film o głośnym procesie sądowym z lat 30.

Tylko dziś (5.07) w Kinie Gryf wyświetlony zostanie film "Na wylot". To kolejna propozycja w ramach cyklu „Krótka Historia Polskiego Kina II”. Początek o godzinie 19.15 w Kinie Gryf

Para niedostosowanych społecznie małżonków poszukuje pieniędzy na łapówkę. W desperacji dochodzi do zbrodni. Po kilku dniach małżonkowie zostają ujęci i stają przed sądem. Dopiero wtedy ujawniają swoje wstrząsające motywacje, dając dowody miłości.

Punktem wyjścia była autentyczna historia małżeństwa Maliszów, z lat 30. międzywojnia. Para małżonków, niedostosowanych społecznie, żyła w nędzy i upokorzeniu, odrzucona przez bliskich i pracodawców. W desperacji zamordowali troje ludzi. Stali się bohaterami jednego z najgłośniejszych procesów sądowych. Reżyser zrekonstruował ich historię w formie poematu fabularnego, skoncentrowanego na znaczeniach emocjonalnych i efektach wizualno-dźwiękowych.

Reklama

Bohaterowie: Jan (Franciszek Trzeciak) i Maria (Anna Nieborowska) Maliszowie porozumiewają się spojrzeniami i półsłówkami. Dopiero na sali rozpraw wyjaśniają swoje motywacje i dają dowody autentycznej miłości. Maliszowie wyznają, że cierpią z powodu braku porozumienia z ludźmi i dotkliwego poczucia obcości. Każdy z nich z osobna bierze winę na siebie, próbując odciążyć małżonka.

Debiut reżyserski Grzegorza Królikiewicza okazał się arcydziełem eksperymentalnego filmu fabularnego. Porównywano go ze "Zbrodnią i karą" Fiodora Dostojewskiego i filmami Ingmara Bergmana. Stanowił praktyczną realizację teoretycznej koncepcji reżysera, by interpretacji podlegała też przestrzeń poza kadrowa. Styl wizualny, w zdjęciach Bogdana Dziworskiego, odsyła do źródeł kina: niemego, ekspresjonizmu, surrealizmu, ale też nowofalowego dokumentu. Niezwykłe operacje montażowe dotyczą również ścieżki dźwiękowej opracowanej przez Jerzego Wrońskiego, w tym wygłuszania i eksponowania szmerów oraz uszlachetnienia surowego materiału kompozycją muzyczną. Dzieło uhonorowane Nagrodą FIPRESCI na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Manheim (1973) oraz nagrodami w ramach Lubuskiego Lata Filmowego (1973): Złotym Gronem za reżyserię, nagrodą za pierwszoplanową rolę męska dla Franciszka Trzeciaka oraz nagrodą za muzykę dla Henryka Kuźniaka i Janusza Hajduna.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama