Minęły dwa tygodnie odkąd poznaliśmy wyniki wyborów samorządowych do Rady Miejskiej w Gryfinie. Nie oznacza to jednak, że ich sprawa została definitywnie zamknięta
Jak pisaliśmy na łamach Gazety Gryfińskiej, najciekawiej prezentowały się "potyczki" wewnątrz poszczególnych list. To bowiem między kandydatami tych komitetów dochodziło tak naprawdę do rywalizacji o miejsce w radzie miejskiej, czy powiatu.
W przypadku Gryfina doszło do niezwykle ciekawej sytuacji. Na Starym Mieście, o mandacie radnego dla Zjednoczonej Prawicy, zadecydował... jeden głos.
Minimalne zwycięstwo Zbigniewa Szmai przyjęto w Prawie i Sprawiedliwości z ulgą. Pod szyldem partii znalazły się wszak także inne środowiska prawicowe. Łukasz Kamiński jest członkiem Suwerennej Polski. Jego mandat oznaczałby więc de facto dla PiS utratę ich własnego mandatu.
Mogłoby się wydawać, że sprawa jest zamknięta. W przestrzeni publicznej pojawiły się jednak informacje o rzekomym proteście wyborczym, który miał zgłosić Łukasz Kamiński. Zapytaliśmy o to w kilku miejscach.
- Nic mi na ten temat nie wiadomo - przyznał przewodniczący gryfińskiego koła PiS.
To samo w Krajowym Biurze Wyborczym w Szczecinie.
- Na chwilę obecną do Delegatury KBW w Szczecinie nie został przekazany żaden protest wyborczy. Być może został on złożony w Sądzie Okręgowym w Szczecinie, ale nic nam na ten temat nie wiadomo - usłyszeliśmy.
O komentarz poprosiliśmy też Kamińskiego i to właśnie jego odpowiedź skłoniła nas do napisania tego artykułu.
- Jeszcze nic nie składałem, jednak faktycznie dotarły do mnie pewne informacje, które mogą wskazywać na nieprawidłowość przy ustaleniu wyników. Obecnie weryfikujemy te informacje, jeżeli się potwierdzą to podejmiemy stosowne kroki - skomentował 29-latek.
Do sprawy wrócimy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czemu ten młody komunista mówi o sobie w liczbie mnogiej?
Widocznie obaj panowie mało zarabiają w dolnej .
Może po prostu P. Kamiński odpowiedział na pytanie ze strony Zjednoczonej prawicy - stąd liczba mnoga ;) Nie ma co szukać drugiego dna.
Kamiński.... brak słów... podobno prokurator już szykuje się na odwiedziny....
Jest takie polskie przysłowie, "nie strasz, nie strasz, bo się (...)"
Ale o co chodzi. Przegrał to Przegrał. Niech bierze to na klatę , a nie płacze .

Czemu ten młody komunista mówi o sobie w liczbie mnogiej?
Widocznie obaj panowie mało zarabiają w dolnej .
Może po prostu P. Kamiński odpowiedział na pytanie ze strony Zjednoczonej prawicy - stąd liczba mnoga ;) Nie ma co szukać drugiego dna.