Gmina nie potrzebuje architekta. Przynajmniej na razie. Zamiast na nowo powołać tę zlikwidowaną dwa lata temu funkcję, magistrat chce oprzeć przyszłą wizję miasta na poprawieniu planów miejscowych i projektach studentów ZUT
Wszyscy narzekają za to na brzydotę i absurdy architektoniczne w naszym mieście. Robią to zarówno sami mieszkańcy, jak i radni na comiesięcznych sesjach w magistracie. Pomimo tego, podczas ubiegłej kadencji magistrat zrezygnował z funkcji architekta miejskiego. Po kilku protestach oraz sugestiach zatrudnionego specjalisty, z niewyjaśnionych do tej pory przyczyn i po cichu, poprzednia władza pozbyła się zarówno osoby, jak i miejsca pracy.
- Architekt nie może być listkiem figowym i zasłaniać grzechów władzy – mówił po swoim odejściu Piotr Górkiewicz, ostatnia osoba, która w naszej gminie pełniła podobną funkcję.
Czy po zmianie u steru władz Gryfina funkcja ta zostanie przywrócona? W tej chwili magistrat wydaje się nie być zainteresowany tą sprawą. Wiceburmistrz Tomasz Miler zaznacza, że w Gryfinie potrzebne są zarówno ład przestrzenny, jak i harmonijne, estetyczne otoczenie. Jednak, mimo że jeszcze w 2013 roku sam powątpiewał w słuszność zwolnienia Piotra Górkiewicza z magistratu, obecnie jego zapał do zatrudnienia takiej osoby zmalał.
- Na tę chwilę nie rozstrzygamy, czy takie stanowisko w urzędzie zostanie ponownie utworzone. Zaczynamy od spraw fundamentalnych. Kompleksowa poprawa to wieloletni proces i samo zatrudnienie architekta tego nie zmieni – mówi Tomasz Miler.
Na początku burmistrz ma zająć się sprawą uporządkowania listy uchwał dotyczących dokumentów planistycznych. Podstawą tego działania ma być przygotowanie planu rewitalizacji Gryfina.
Studenci zadecydują o wyglądzie miasta?
Burmistrz chce nawiązać współpracę z Zachodniopomorskim Uniwersytetem Technologicznym. W jej ramach miałyby odbyć się w Gryfinie warsztaty dla studentów tej uczelni. Zajęcia trwałyby przez cały rok akademicki, a studenci podzieleni na grupy przygotowywaliby prace, z których najlepsze byłyby nagrodzone. Sielankowej wizji dopełnić miałyby liczne spotkania z mieszkańcami, którzy także mieliby się włączyć w proces planowania.
- Zakładamy szeroki udział mieszkańców, liczne konsultacje, dodatkowe spotkania, na przykład w szkołach średnich – informuje wiceburmistrz Miler.
Głównymi zagadnieniami przygotowywanych i omawianych projektów ma być nowy wygląd Placu Barnima, rodzaj ustalonej zabudowy na kwartałach nadodrzańskich, czy też zmian zapisów dziś obowiązujących planów miejscowych. Wszystkie te działania mają w założeniu stworzyć spójną wizję miasta, w której tworzeniu główną rolę odegrać mają specjaliści oraz wspomniani już mieszkańcy. Ma to zostać połączone z powołaniem rady architektów, do której burmistrz chce zaprosić związane z Gryfinem osoby o odpowiednich kwalifikacjach.
- Jeżeli w trakcie prac naszych i osób z tej branży zapadnie decyzja o tym, że należy stworzyć stanowisko architekta w mieście, to wówczas takie czynności zostaną przeprowadzone - informuje Tomasz Miler.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze