Reklama

75. rocznica masowych deportacji Polaków na Sybir [FOTO]

Uroczystości rocznicowe w Gryfinie odbyły się na cmentarzu komunalnym pod pomnikiem Golgoty Wschodu.

W 75. rocznicę deportacji, pod pomnikiem Golgota Wschodu, na cmentarzu komunalnym w Gryfinie, zebrali się ostatni świadkowie tamtych wydarzeń. Sybiracy ich rodziny oraz zebrani goście oddali hołd wywożonym na Sybir rodakom, składając kwiaty pod powstałym w ubiegłym roku pomnikiem Matki Polki-Sybiraczki.
- Ludzie byli ładowani do bydlęcych wagonów i w nieludzkich warunkach podróżowali kilka tygodni. Wielu z nich nigdy nie miało nawet pochówku, gdyż ich ciała były wyrzucane bezpośrednio z wagonów w śnieg – mówił w swoim przemówieniu Antoni Rak, prezes gryfińskiego koła  Zachodniopomorskiego Związku Sybiraków.
Agresorzy przyszli w nocy z 9 na 10 lutego 1940 r. Na pierwszy ogień szły głównie rodziny leśników, osadników wojskowych i urzędników państwowych. Decyzja o deportacji polskiej ludności zapadła jednak dużo wcześniej, bo już w grudniu 1939 r. Sam przebieg wywózki nadzorował osobiście zastępca szefa NKWD Ławrientija Berii - Wsiewołod Mierkułow. Same warunki deportacji były bardzo dramatyczne. Osobom wywożonym z kraju dawano maksymalnie kilkadziesiąt minut na spakowanie dobytku a następnie wszystkich deportowanych kierowano do przeładowanych wagonów towarowych. Podróż w takich warunkach trwała często nawet kilka tygodni. Według list NKWD na północne tereny Syberii trafiło 140 tysięcy osób, przesiedleńcy pracowali w nieludzkich warunkach przy wyrębie lasów, mieszkając w osadach specjalnych o ciężkim rygorze.
W gryfińskich obchodach uczestniczyło niewiele osób. Poza przedstawicielami władz, straży miejskiej, kombatantów oraz rodzin sybiraków, w uroczystości wzięło udział kilku gryfinian.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama