LUKS Krzywin zajmuje po rundzie jesiennej czwarte miejsce w grupie trzeciej B-klasy. Jego trener wierzy jednak, że 30-lecie istnienia klubu zostanie zwieńczone powrotem do "Serie A"
Do sezonu podchodziliście ze sporymi aspiracjami. Chyba nie do końca spełnionymi.
Dominik Szurko: Podsumowując krótko rundę, to w skali 1 do 10 dałbym nam ocenę 6. Jest wyraźna poprawa względem poprzedniego sezonu, jednak przy naszych możliwościach nie możemy sobie pozwolić na stratę punktów w tylu meczach.
Nie licząc pierwszego meczu, rundę zaczęliście generalnie dobrze.
- Z małym falstartem, lecz później było na chwilę lepiej. Wygraliśmy pięć meczów z rzędu: 3:1 z Sokołem II Pyrzyce, 5:0 z Piastem Piaseczno, 2:0 z Sokołem Różańsko, 6:1 z Wichrem Steklno i 2:1 z Czarnymi Czarnówko. Nasza passa zakończyła się w Góralicach (0:0). Potem już było tylko gorzej, zaczęliśmy gubić punkty z rywalami ze środka tabeli.
W efekcie zakończyliście rundę na czwartej pozycji ze stratą pięciu punktów do lidera z Kurzycka.
- Bolą głupie straty punktów. W zasadzie w każdym takim meczu, poza spotkaniem ze Zjednoczonymi, z którymi przegraliśmy na inaugurację aż 0:6, to mimo że byliśmy lepsi a rywal osłabiony, to i tak przegrywaliśmy. Do meczu z Góralicami wszystko przychodziło nam dość łatwo, wydaje mi się że stąd ta zadyszka, która przerodziła się w kryzys. Po remisie w Góralicach przyszły porażki po 1:2 z Polonią Gryfino i Osadnikiem II Myślibórz oraz remis 1:1 z Klonem Krzymów.
Ostatnia kolejka przyniosła jednak przełamanie tej serii.
- W ostatnim meczu w Bielinie pokazaliśmy, że tak łatwo się nie poddamy. Wygraliśmy 6:1 z ówczesnym wiceliderem, choć nie zaprezentowaliśmy wówczas całego naszego potencjału. Mam nadzieję, że to co złe już jest za nami. Na wiosnę dzięki zdobytemu doświadczeniu oraz transferom będziemy silniejsi.
W czym upatrujesz największych pozytywów rundy?
- Największym pozytywem, co zawsze będę podkreślał, jest frekwencja. Zarówno na meczach, gdzie przeważnie do dyspozycji mam ok. 16-17 osób, jak i na treningach, gdzie przez długi czas trenowaliśmy regularnie dwa razy w tygodniu.
Myślałem, że powiesz o gra obronna.
- Nasza defensywa oczywiście zasługuje na pochwałę, bo straciliśmy najmniej goli ze wszystkich drużyn w lidze. 15, podczas gdy czołowa "trójka" po 20-21. Do tego strzeliliśmy 27. Najwięcej, bo 7 bramek zaliczył Sylwek Grzeszczak. Pięć Hubert Jarząb, po cztery Kamil Ryż i Michał Zygmański, trzy Kuba Luby, dwie Szymon Kaberow, a po jednej Wiktor Grzeszczak i Patryk Wojdyła.
Cel na rundę wiosenną?
- Na początku roku obchodzić będziemy 30-lecie istnienia klubu i dlatego zrobimy wszystko aby uczcić je awansem. Miejmy nadzieje, że przerwę zimową przepracujemy intensywnie i pokażemy się ze zdwojoną siłą w rundzie wiosennej!
Rozmawiał: Grzegorz Racinowski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze