21 listopada Burmistrz Miasta i Gminy Gryfino złożył wizytę Pani Hildegardzie Kalicie, która obchodziła tego dnia wyjątkowy jubileusz, 100-lecie urodzin.
Gdy przyszła na świat nie było polskiego Gryfina, ani Szczecina, tylko odpowiednio. Piszemy o tym nieprzypadkowo. Hildegarda urodziła się bowiem w Stettinie. Mieszkała przy Bogislavstraße 37. Jej rodzinna kamienica przetrwała działania wojenne oraz to co wydarzyło się później z rąk Rosjan. Dziś znajduje się pod adresem Bogusława 37, tuż przy deptaku.
Hildegarda tak kochała swoje ziemie rodzinne, że po 1945 roku nie zdecydowała się wyjechać z bliskimi "na Zachód". Została na polskim Pomorzu, zakładając tu rodzinę. To opowieść niezwykła, gdyż jej mężem został Edward Kalita, czyli... powstaniec warszawski, który w 1944 r. stracił rękę w starciach z Niemcami. Po wojnie został sołtysem wsi Radziszewo.
- Zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia. Wzięliśmy ślub, mieliśmy szóstkę dzieci - opowiadała nam przed laty.
21 listopada Hildegarda Kalita świętowała setne urodziny.
- W obecności najbliższej rodziny Jubilatki, wręczając pamiątkowy dyplom uznania Burmistrz wyraził głęboki szacunek dla Pani Hildegardy, zaznaczając, że jej długowieczność to przede wszystkim świadectwo mądrości i doświadczenia, które jest nieocenione dla naszej społeczności. Z okazji setnych urodzin życzymy Pani Hildegardzie kolejnych lat pełnych zdrowia, radości i szczęścia, spędzonych w otoczeniu miłości rodziny i przyjaciół. Pani mądrość i życiowa siła są dla nas wszystkich prawdziwą inspiracją - przekazały władze gminy.
Dołączamy się do życzeń. Więcej o Hildegardzie Kalicie napiszemy zaś w jednym z grudniowych wydań Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze