Mimo trudności Energetykowi udało się wywieźć cenny remis z Koszalina.
Bramkę na wagę punktu zdobył w 34 minucie Adrian Krzywicki. Tuż przed przerwą został też ukarany czerwoną kartką, przez co Energetyk musiał radzić sobie z wiceliderem w osłabieniu.
Mimo, że na minutę przed końcem gospodarze doprowadzili do wyrównania, to Energetyk był po meczu w lepszych humorach.
- Napisz, że chcieli nas przekręcić, bo to prawda - powiedział Łukasz Cebulski.
Więcej we wtorkowym wydaniu "Gazety Gryfińskiej".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze