Elektryzującą wiadomość wrzuciła dzisiaj na Facebooka jedna z mieszkanek naszego miasta. Jak poinformowała, poprzedniej nocy natknęła się na włamywacza. Z komentarzy pod jej postem wynika, że nie było to jedyne włamanie, do którego w nocy doszło w Gryfinie...
- Przestrzegam wszystkich! Zamykajcie swoje domy! Włączajcie alarmy!- zaczęła swoją wiadomość pani Ania, opisując wydarzenia, które miały miejsce w nocy z 16 na 17 września.
- Dzisiejszej nocy, zmęczona zasnęłam w salonie. Obudziłam się o trzeciej, otworzyłam oczy i w odległości 3 metrów od sofy, na której leżałam, w przedpokoju, zobaczyłam zamaskowanego mężczyznę w czarno-brązowym ubraniu. Znieruchomiałam, odczekałam 5 sekund i poszłam na górę obudzić męża. Drzwi od wiatrołapu i zewnętrzne otwarte. Z portfela, który był w torebce na stole ukradł około 90 zł. Złodziej poruszał się po pomieszczeniu, w którym spałam. Drzwi nie były zamknięte na noc. Mieszkam na JP II. Bądźcie ostrożni! - podsumowała gryfinianka.
Pod jej postem wywiązała się dyskusja.
"U nas był dokładnie o 3:08, bo pies zaczął szczekać", "U nas był przed 4. Przepraszam, był o 4.40, za mało mu było, to przyszedł do nas, tyle że pies mnie obudził i za nim wyleciałem", pojawiło się w komentarzach.
To nie pierwsza tego typu sytuacja. Podobne zdarzenia od miesięcy opisujemy na łamach Gazety Gryfińskiej. Dołączamy do apelu: zamykajcie swoje domy, włączajcie alarmy, zachowujcie czujność...
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze