Reklama

Zbyt gorąca woda to też problem

Mieszkaniec jednego z bloków w Gryfinie twierdzi, że woda płynąca z jego kranu jest zbyt gorąca i boi się, że jego dzieci mogą się poparzyć. Zastępca prezesa spółdzielni oraz rzecznik PGE tłumaczą, co powinno się zrobić w takim przypadku

Po ustawieniu baterii umywalkowej pomiędzy ciepłą a zimną wodą, powinna lecieć letnia. W mieszkaniu u mężczyzny, który się do nas zgłosił, leci natomiast gorąca woda. Ma małe dzieci, które same już myją ręce i boi się, że kiedyś mogą się poparzyć. Uważa, że problem pojawia się tylko zimą.

- Wygląda to tak, jakby dostawca próbował pozbyć się nadmiaru gorącej wody, bo nie przewidział, że będzie tak ciepło zimą – uważa.

Z takimi zarzutami nie zgadza się Danuta Wawrzyniak, zastępca prezesa SM Regalica ds. techniczno-eksploatacyjnych. Jak mówi, gdy dojdzie do takiej sytuacji, powinniśmy powiadomić o tym spółdzielnię. Jej pracownicy zgłoszą problem do odpowiednich służb.

Reklama

- Może zdarzyć się sytuacja, że coś się po prostu przestawi, wtedy pogotowie energetyczne sprawdzi parametry na węźle i naprawi ewentualną usterkę – tłumaczy Danuta Wawrzyniak.

W takim samym tonie wypowiada się Iwona Paziak, rzecznik prasowy PGE GIEK S.A. Również radzi w takim przypadku zgłosić sytuację do zarządcy nieruchomości. Jak tłumaczy, PGE dostarcza ciepło do ogrzewania i ciepłą wodę na podstawie umów ze spółdzielniami.

- Gwarantuje ona dostawę ciepła do węzłów ciepłowniczych w zależności od temperatur zewnętrznych, a temperaturę wody zasilającej węzeł ciepłowniczy określają tzw. tabele regulacyjne – wyjaśnia Iwona Paziak. - PGE na bieżąco kontroluje ilość i jakość dostarczanego ciepła – dodaje.

Reklama

Prowadzony jest także pomiar ciepła i system monitoringu, dzięki którym odstępstwa od zaplanowanych parametrów są niezwłocznie wychwytywane i eliminowane.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama