Reklama

Wywiad z M. Sawarynem: mówiło się o inwestycji sięgającej 10 miliardów euro!

Temat parku narodowego podzielił na dwie skrajne grupy nie tylko lokalną społeczność, ale też polityków czy dziennikarzy. To w ich ocenach bardzo zły, albo bardzo dobry pomysł. Zależy kogo się słucha i co czyta. Jedni mówią, że otulinę można poszerzyć bez zgody samorządu, inni, że nie można. Według jednych tereny przemysłowe przy elektrowni są zagrożone, według innych nie są. Można się w tym pogubić. Wielu mieszkańców naszej gminy nie wie co ma o tym myśleć.

M. Sawaryn: To prawda. Śledząc media krajowe, nie tylko w sprawie parku narodowego, widzimy dwie diametralnie inne narracje. To ogólna cecha mechanizmu wykorzystywania ludzi do przekonywania ich do określonego poglądu. Motywacja jednej strony wynika z przeświadczenia, że jak parkowi krajobrazowemu nadamy nazwę narodowy, to w tym momencie wszystko się zmieni, bo nagle do tego organizmu wpłyną pieniądze. To oczywiste, że dla ochrony przyrody na Międzyodrzu najważniejsze są środki finansowe. Ale nie wystarczy powołać parku narodowego, powołać dyrekcji, zatrudnić kilkadziesiąt osób i nagle wszystko się zmieni. Nie wystarczy złożyć obietnicy, że park narodowy będzie miał większe możliwości w pozyskiwaniu funduszy unijnych.

Reklama

 

Ale parki narodowe mają większe możliwości pozyskiwania środków zewnętrznych.

- Najpierw powinniśmy jednak przygotować określone koncepcje działania i funkcjonowania tego parku. 

 

Zwolennicy mówią jednak, że wszystko jest dopracowane, może bez szczegółowych ustaleń, którymi zająć miałaby się rada utworzonego parku, ale kluczowe sprawy jak temat otuliny precyzowała zawetowana ustawa.

- Niektóre kwestie były ustalone, ale nie było to szczegółowo dopracowane, bo chociażby gwarancja finansowania tego parku została określona we wskazanych kwotach, a co jeśli potrzeba będzie więcej pieniędzy? 

Reklama

 

Rewitalizacja miała być jednak sfinansowana ze środków zewnętrznych.

- Słyszeliśmy wielokrotnie, że wystąpimy do Unii Europejskiej o to i na pewno nam dadzą na rewitalizację. Ale rzeczywistość jest taka, że Polska zmierza w kierunku stania się płatnikiem unijnym, fundusze w UE są coraz mniejsze, bo przeżywa ona kryzys gospodarczy. Więc takie stwierdzenia to życzeniowe założenia. 

[...]

Wielokrotnie mówił pan o inwestorach zainteresowanych gruntami po wygaszanej elektrowni węglowej oraz przyległymi do nich działkami. Padają imponujące nazwy i kwoty inwestycji, ale jednocześnie mówił pan o braku woli sprzedaży gruntów przez spółkę skarbu państwa. To bezsprzecznie kluczowa kwestia dla przyszłości gryfińskiej gospodarki. Co nowego wiadomo w tej sprawie?

Reklama

- W ostatnich dniach miałem przyjemność uczestniczyć w spotkaniu z Ministrem Energii, panem Miłoszem Motyką, pan minister zaprosił jeszcze pana Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego Olgierda Geblewicza oraz pana Posła Jarosława Rzepę, a także wiceprezesa PGE. Byłem zaskoczony świadomością wiceprezesa PGE jak cenne gospodarcze są grunty Elektrowni Dolnej Odry.

[...]

Chciałbym dopytać o potencjalnych inwestorów w Nowym Czarnowie. Co to za kapitał i o jakiej skali inwestycji mowa?

- Były dwa podmioty, bardzo poważnie zainteresowane tymi gruntami łącznie z odkupieniem budynków elektrowni węglowej i przerobienia jej na biomasę, czyli zieloną energię, co miałoby przełożenie nie tylko na zatrudnienie dużej liczby pracowników, ale również dla sektora rolnego i transportowego, zwłaszcza w kryzysie, który idzie. Tak naprawdę inwestorzy nie otrzymali odpowiedzi z PGE na składane przez siebie propozycje. A mówiło się nawet o inwestycji sięgającej 10 miliardów euro.

Reklama

 

Cały wywiad na dwóch stronach aktualnego wydania Gazety Gryfińskiej.

 

 

 

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 21/11/2025 11:00
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tak tak - niezalogowany 2025-11-21 12:21:17

    Jakos nie chce mi sie wierzyc xD od dekady ci inwestorzy niby byli, a jednak ich nie bylo

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Ciekawy - niezalogowany 2025-11-21 15:02:19

    Trzeba o to pytać władze PGE i wiceministra Motykę.zainteresowany

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Piotrek D - niezalogowany 2025-11-23 22:36:50

    10 MLD Euro za elektrownię węglową która zostanie przebudowana na inne paliwo - na biomasę... Capex na poziomie 6250 mEUR/MW zakładając że wszystkie 8 bloków wróci na rynek energii, to koszt MW na poziomie 70% kosztu MW z EJ, 4 x wiecej niż standardowy Capex dla lądowej energetyki wiatrowej. A tutaj bedziemy jeszcze mieli nakłady remontowe, koszt paliwa (!!!) , redyspozycje.... Polecam analizę wyników bloku biomasowego elektrowni Połaniec - tam jeden blok na to paliwo zużywa UWAGA 1,2 mln ton biomasy rocznie.... pomnóżmy to razy 8 i odnieśmy to do naszego typowo rolniczego regionu... Trzymam kciuki za powodzenie przedsięwzięcia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama