Rozmawiamy z Jakubem Blejszem, skarbnikiem Klubu Piłki Ręcznej w Gryfinie, który w czerwcu przejął majątek sekcji Energetyka Gryfino
Podczas czerwcowego Zebrania Walnego Sprawozdawczego, zarząd Energetyka zakomunikował oddanie sekcji piłki ręcznej, wraz z całym majątkiem do KPR Gryfino. Zespoły seniorów i juniorów KSE przeszły już pod wasze skrzydła?
Jakub Blejsz: Dokładnie. Energetyk przekazał uchwałą całą sekcję do KPR. Jednocześnie zwrócił do urzędu miasta resztę rocznej dotacji na działalność.
Rozmowy z Energetykiem i miastem przebiegły bezproblemowo?
- Zaskakująco, nie było żadnych problemów. Dzięki temu możemy działać na swój rachunek.
Jakie więc są wasze cele oraz założenia na nowy sezon? Chcecie włączyć się w walkę o awans do 1.ligi?
- Mieliśmy w czwartek spotkanie z zawodnikami. Trudno mówić o celach, bo do końca nie znamy składu. W przerwie ubyło nam trzech zawodników. Darek Zając przejdzie do Ahlbeck, a Stefanicki i Kminikowski prawdopodobnie dołączą do Demmin, tam gdzie jest kilku Polaków. Gdyby cała trójka została, to zapewne czekałaby nas walka o awans. Obecna 2.liga będzie najsłabsza od lat. Z różnych powodów awans wywalczyły aż trzy czołowe ekipy, a więc każda, która miała zakusy na awans. Wychodzi więc na to, że jesteśmy faworytem do wygrania ligi.
Awans nie okaże się nie pomyśli dla działaczy młodego klubu?
- Ja powiedziałem na tym spotkaniu, że walczymy o awans, bo inaczej nie można, niż dążyć do tego, by grać jak najlepiej. Dlatego nie będziemy płakać, gdy drużyna wywalczy awans. Nie uważam, że jest to problem, tylko dodatkowe zadanie dla władz klubu.
Zespół piłki ręcznej wystąpi w rozgrywkach 2.ligi pod szyldem KPR, czy też udało wam się zyskać sponsora tytularnego?
- Na tę chwilę nazywamy się KPR. Mamy jednak trzy teoretyczne rozwiązania na nową nazwę, związane z potencjalnym sponsorem. Możliwe też, że żadna nie dojdzie do skutku. Rozmowy trwają.
Chodzi o firmy z regionu?
- W pewien sposób tak. Na pewno związane z regionem.
Cała rozmowa w aktualnym wydaniu "Gazety Gryfińskiej".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze