Reklama

Wszystko się zużywa

Rozmowa z Henrykiem Piłatem, burmistrzem Gryfina, który długo tłumaczył się z sytuacji finansowej gminy oraz mówił o wielu decyzjach podjętych na przestrzeni ostatnich lat

Dlaczego zdecydował się Pan po raz czwarty kandydować na burmistrza?

- Cztery lata temu powiedziałem, że na 99% nie wystartuję.

I co się zmieniło?
- Gdybym nie wystartował, przyznałbym rację tym, którzy mówią, że sytuacja finansowa gminy jest beznadziejna. To byłoby odczytane jako ucieczka. Druga sprawa to nabrzeże i park przemysłowy, przez cztery lata odbyłem tyle spotkań z inwestorami, że teraz żal byłoby to zmarnować.

Myśli Pan, że jest gwarantem tego, że będzie tutaj jakaś inwestycja?
- Nie gwarantem, po prostu szkoda tej szansy.


(…)

Wątpię, żeby były potrzebne tam cztery księgowe.
- O jakich czterech księgowych Pan mówi?

O tych z OSiR-u.
- A zna Pan zakres ich obowiązków?

Zapewne zajmują się księgowością.
- Jest Pan w błędzie!

(…)

Trochę jednak było tych obietnic, niezależnych od finansów. Obiecywał Pan członkom BBS zwolnienie wiceburmistrza Szabałkina.
- A, tu pana boli.

Nic mnie nie boli, no może jego małe zaangażowanie i duża niekompetencja.
- Obiecałem, że kiedyś to zrobię, ale nie powiedziałem kiedy.

(…)

Cała rozmowa w dzisiejszym wydaniu Gazety Gryfińskiej. Zapraszamy do komentowania

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama