Za trzy miesiące rusza 20. Gryfiński Festiwal Miejsc i Podróży. Jubileuszowa edycja odbędzie się bez Mateusza Woźniakowskiego, który nieoczekiwanie zrezygnował z prowadzenia imprezy. Jaka przyszłość czeka gryfińskiego Włóczykija?
- Wszelakie informacje związane z 20. edycją Włóczykija proszę kierować do Gryfińskiego Domu Kultury. Oficjalnie nie zajmuję się już tym festiwalem – napisał Woźniakowski w mediach społecznościowych.
Lakoniczny post został opublikowany się w piątkowy poranek, 13 listopada, tuż przed godz. 6.00.
- Daleki jestem od spraw politycznych. Moja decyzja NIE jest podyktowana sprawami Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry – doprecyzował w odpowiedzi na pojawiające się komentarze, w których gryfinianie sugerowali możliwe powody jego decyzji.
- Nie chodzi o politykę, ani o działania gminy, z którą bardzo dobrze mi się pracuje przy innych projektach. Zadecydowały kwestie osobiste - przyznał już w rozmowie z naszą gazetą.
Rozmawialiśmy także z dyrekcją GDK oraz Przemkiem Lewandowskim. Niewykluczone, że festiwal pojedzie do innego miasta.
Więcej przeczytasz w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy kogos to dziwi? Za chwile w Gryfinie zostanie święta trójca z parobkami i seniorzy
Wygląda na racjonalną i przemyślaną decyzję ogłoszoną w trakcie przedłużonego weekendu, przed szóstą rano. Chłop pewnie sam wszystko robił przy tym Włóczykiju i nikt mu nie pomagał, wiadomo.

Czy kogos to dziwi? Za chwile w Gryfinie zostanie święta trójca z parobkami i seniorzy
Wygląda na racjonalną i przemyślaną decyzję ogłoszoną w trakcie przedłużonego weekendu, przed szóstą rano. Chłop pewnie sam wszystko robił przy tym Włóczykiju i nikt mu nie pomagał, wiadomo.