Na druga sobotę festiwalu organizatorzy zaplanowali wycieczkę, rajd ekstremalny oraz koncert w Gryfińskim Domu Kultury.
Druga wycieczka festiwalu to wyjazd do 21-tysięcznego powiatowego niemieckiego miasta Prenzlau położonego nad pięknym jeziorem Unteruckersee, posiadającego wiele ciekawych zabytków architektury, przede wszystkim sakralnej. Uczestnicy wycieczki poznają nie tylko miasto, ale usłyszą o regionie, który posiada znakomite warunki do wędrówek pieszych i rowerowych oraz wypraw łodziami (--> Klub Festiwalowy Włóczykija, godz. 9.00).
Prawie trzystu uczestników weźmie udział w siódmej edycja pieszego ekstremalnego zimowego rajdu na orientację Włóczykij Trip Extreme. Zawodnicy tradycyjnie wystartują na dwóch dystansach: 50 i 100 kilometrów. Główąa bazą rajdu będzie Gryfino. Włóczykij Trip Extreme zaliczany jest do Pucharu Polski w Pieszych Maratonach na Orientację PMnO (--> Zespół Szkół w Gryfinie, ul. Iwaszkiewicza 70, godz. 12.30 – start uczestników trasy 100 km, godz. 16.30 – start uczestników trasy 50 km).
Dr Misio to męska załoga pod wodzą Arka Jakubika - aktora, scenarzysty, reżysera związanego z ambitnymi projektami filmowymi na kulturalnej mapie Polski, znanego głównie ze świetnych ról dramatycznych w filmach Wojtka Smarzowskiego („Wesele”, „Dom zły”). Nazwę Dr Misio przekornie zaczerpnięto z tekstu pisarza, redaktora m.in. działu kultura Gazety Wyborczej, wyróżnionego nagrodą Nike - Krzysztofa Vargi o schizoidalnej naturze człowieka.
Zespół Tabu to jeden z najbardziej popularnych polskich zespołów nowej fali reggae. Swój debiutancki album „Jednosłowo” wydali w 2006 r. W 2009 r. ukazała się bardzo wysoko oceniana druga produkcja zespołu „Salut”, a w 2013 r. kolejna, „Endorfina”. Grupa jest bardzo aktywna koncertowo od wielu lat, mają na swym koncie setki koncertów w każdym zakątku kraju. Porywająca do tańca muzyka zespołu wzbogacona jest dynamiczną pracą sekcji dętej oraz charyzmą wokalisty Rafała Karwota. Są zespołem, który pojawia się na Włóczykiju od pierwszej edycji festiwalu.
Marszałek Pizdudski to jedyny pełnoprawny reprezentant powołanego przez siebie do życia gatunku blus-kantry-pank - połączenia śmiałej idei one man band, czyli człowieka-orkiestry, korzeni bluesa i country, czyli amerykańskich gitarzysto-wokalistów z początku ubiegłego stulecia i bezkompromisowego podejścia do materii twórczej, właściwego punk rockowi. To ostatnie najsilniej przejawia się w lirykach Marszałka - pełnych wulgaryzmów, brutalnych prawd o życiu i śmierci, opowieści o ciemnych stronach miasta i tęsknoty za minionymi latami i utraconą miłością (--> Gryfiński Dom Kultury, godz. 19.00).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze