Reklama

Włóczykij 24. Pojedziemy m.in. do Rumunii, Szkocji, Uzbekistanu oraz Bośni i Hercegowiny

 

 

Zuzanna Wielgos, Jakub Leniar "Dobra, to jedziemy do Rumunii"

Dwoje ludzi, samochód, kilkanaście punktów na mapie i chęć wykąpania się w Morzu Czarnym - od tego się zaczęło. W rezultacie spędziliśmy niecałe dwa tygodnie, przemierzając ukochanym Mitsubishi "Misiem" ponad 3500 km przez mgliste góry i spalone słońcem równiny Rumunii.

Odkrywaliśmy kraj pełen osobliwości, w którym regiony można rozpoznać po typie przydrożnych kapliczek, a różnorodność architektury przypomina o burzliwej przeszłości regionu.

Reklama

Po drodze spaliśmy pod czerwonymi wzgórzami, jechaliśmy przez najbardziej kręte drogi Europy, zwiedzaliśmy opuszczone więzienie, w którym kiedyś siedział m.in. późniejszy dyktator Nicolae Ceausescu, jedliśmy obiad w wieży telewizyjnej z lat siedemdziesiątych, no i kąpaliśmy się w Morzu Czarnym nieopodal rafinerii.

 

Katarzyna Lewandowska, Kamil Wierzbowski "Owce, wiatr i zmiana planów"

Od kilku lat marzyliśmy o zwiedzeniu Szkocji na rowerach. W tym czasie na świecie nastąpiły wielkie zmiany, takie jak pandemia i brexit, które miały wpływ na każdego. Wreszcie podejmujemy decyzję o wyjeździe.

Reklama

Kamil jest odpowiedzialny za planowanie urlopów, co mu świetnie wychodzi. Ja, Katarzyna, potrafię co najwyżej spakować apteczkę. Termin odlotu zbliża się, pakowanie, wielkie oczekiwania i... Betty!

Życie samo napisało scenariusz.

 

Krzysztof Krygier "Uzbekistan. Jedwabistym i bawełnianym szlakiem"

Uzbekistan to jeden z najbardziej tajemniczych i wciąż nieznanych krajów Azji Centralnej. Podczas prezentacji opowiem o miastach legendarnego Jedwabnego Szlaku takich jak Samarkanda, Buchara, czy Chiwa.

Jest to kraj kiedyś słynący z transportu jedwabiu, a obecnie coraz mocniej opierający się na „białym złocie” czyli bawełnie. Nad Jeziorem Aralskim jej wpływ na środowisko jest widoczny najbardziej.

Reklama

Podczas prezentacji opowiem również o Karakałpakstanie oraz o ludziach, którzy utracili swoje "Morze" Aralskie.

 

Emma Pawłowska "Góry Dynarskie"

Mało popularny, piekielnie gorący, wymagający logistycznie i psychicznie, trudny nawigacyjnie – Via Dinarica to szlak długodystansowy, którego zagwozdki można by długo wymieniać.

Niemal tak długo jak szlakiem się wędruje, a niektórym zajmuje to w porywach 2,5 miesiąca. Przejście 1250 kilometrów przez najdziksze europejskie pasmo górskie nie może jednak trwać krótko.

Reklama

Szkoda byłoby po prostu przebiec przez te jeszcze pachnące dziczą lasy, zapomniane bałkańskie wioski i rzadko odwiedzane przez człowieka szczyty i przełęcze. Szkoda byloby przeżyć tę przygodę w wersji instant!

Tak naprawdę trudno o niej nawet w skrócie mówić. Jak streścić bowiem dwa miesiące wędrowania z plecakiem i namiotem w kilkadziesiąt minut?

 

Mateusz Fabiszak "Maratony Europy"

"Maratony Europy" - to historia mojej przygody z biegami długodystansowymi, która rozpoczęła się w 2009 roku od Maratonu Poznańskiego.

Reklama

W ciągu 14 lat ukończyłem maratony w takich miejscach jak Praga, Ateny, Sztokholm czy Rzym.

Podczas prezentacji opowiem o przygotowaniach oraz emocjach związanych ze startami w światowych zawodach.

 

 

 

 

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama