Reklama

Historia Dni Gryfina: lokalizacje, kontrowersje i pierwsza edycja - artykuł SEO

Historia Dni Gryfina sięga 1995 roku. Szeroko opisywaliśmy ją przed rokiem. Archiwalny tekst, zdradzający kulisy imprezy zaprezentujemy na naszym portalu jutro. Tymczasem, wspólnie z Ewą De La Torre, przyglądamy się początkom i nieco zapomnianym aspektom tej kultowej imprezy

Gdzie pierwsze?

Data jest niezmienna od początku, za to lokalizacji imprezy było kilka. Każda z nich… wzbudzała kontrowersję i krytyczne głosy. Czytając prasę sprzed lat można natrafić na utyskiwania również w kwestii Stadionu Miejskiego. Najwięcej złego powiedziano i napisano jednak o Dniach Gryfina przy placu ks. Barnima I. To jednak nie tam odbyła się pierwsza edycja majówkowej imprezy.

- Na początku Dni Gryfina odbywały się bez sceny na kortach. Były tylko takie deski wyłożone. Później scenę wybudowała elektrownia. Była chowana do lasu i na imprezy wysuwana na główny kort – wspomina De La Torre.

Reklama

 

Okolicznościowe konkursy

Od początku istnienia Dni Gryfina były nie tylko koncertami muzycznymi, ale bogatym programem imprez towarzyszących. Silną stroną imprezy okazały się występy teatrów ulicznych, które zadebiutowały już w 1996 r. Od początku organizatorzy dbali też o imprezy towarzyszące oraz wydarzenia sportowe, które obywały się nieco z boku, ale jednak w ramach całego wydarzenia. Do tego dochodziły zapomniane dziś konkursy okolicznościowe. Jak Gryfiński Festiwal Bliźniaków albo konkurs na… „najdłuższe włosy”.

Reklama

- Wygrała go Iwona Ciechanowska, które włosy miały 102 centymetry. Drugie miejsce zajęła najstarsza zawodniczka, 87-letnia Emilia Podolak z Sobieradza. Jej włosy miały 94 cm. Trzecią była Anna Oszczyk i jej 90 cm – odnotowało „Echo Gryfina” w relacji z 1 maja.

 

Internet i telefony komórkowe

W maju 2000 r. Dni Gryfina weszły w nową erę. Dosłownie.

- Ciekawostką dwóch pierwszych dni było udostępnienie przez Telekomunikację Polską S. A. możliwości bezpłatnego korzystania z internetu. Każdy, kto miał ochotę, mógł skorzystać z możliwości połączenia się ze światem a pomocą urządzeń wieku XXI – pisał Andrzej Szczepaniak z 7 Dni Gryfina.

Reklama

Z technologii korzystali oczywiście również organizatorzy.

- Mieliśmy do dyspozycji „komórki”, żeby ułatwić sobie szybki kontakt, ale problemem był brak sieci - mówi Ewa De La Torre.

 

Zaloty… radnych

Henryk Piłat, podczas swojej pierwszej majówki na stanowisku burmistrza dał się zamienić się w kota. „7 Dni Gryfino” zamieściło 21 lat temu na okładce fotografię burmistrzów Piłata i Kuduka z radnym Rakiem podczas… „kocich zalotów do kocic-radnych”.

- Inni pili mleko z miski na czas, nosili ogony, poddawali się nietypowemu makijażowi, trzeba było tańczyć – pisał tygodnik.

Reklama

 

O tym i o wielu innych aspektach imprezy można przeczytać w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 30/04/2024 19:19
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kocica - niezalogowany 2024-05-01 10:59:20

    Ten kot Kuduk jeszcze żyje?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama