W Gryfinie trwa montaż nowych wiat przystankowych. Nie wszyscy mieszkańcy rozumieją wybór lokalizacji. Część z nich dziwi wiata postawiona tyłem do ulicy przy ul. Bolesława Chrobrego. Zamiast hejtować, postanowiliśmy sprawdzić, skąd decyzja o takiej lokalizacji.
O wiatach obszernie pisaliśmy w poprzednim wydaniu Gazety Gryfińskiej. Każdy, kto szuka merytorycznych treści, mógł poznać stanowiska inwestora, wykonawcy oraz projektanta tego zadania. Autor projektu wypowiadał się o problemach z ulokowaniem wiat przystankowych w wąskim pasie drogowym.
- Ostatecznie o lokalizacji wiat decydował właściciel drogi, czyli w przeważającej części lokalizacji Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, gdyż większość wiat będzie zlokalizowana w pasie drogowym drogi krajowej nr 31 – mówił na naszych łamach projektant odpowiedzialny za lokalizację wiat, jeszcze przed ich montażem.
W ostatnich dniach dyskusję w internecie wywołała wiata ulokowana przy dawnym 1001 drobiazgów w centrum Gryfina. Jak się okazuje, była to jedyna wiata, której wspomniany projektant nie wykonywał. Gmina Gryfino zleciła jej przygotowanie wcześniej, już dwa lata temu, przymierzając się do postawienia konstrukcji w tym miejscu. Na jej montaż zdecydowano się dopiero teraz, przy okazji wymiany pozostałych, jej ulokowanie wzbudziło dyskusję. W przeciwieństwie do pozostałych, umieszczona jest bowiem tyłem do jezdni.
Na pewnym, w teorii gryfińskim portalu, skrytykowano takie rozwiązanie, tytułując artykuł: „Ewenement na skalę światową”. Czytelnicy na facebooku nie dali temu wiary, na dowód wrzucając zdjęcia z różnych regionów Polski i świata, wyjaśniając, że to rzecz często spotykana.
Za sprawą jednego z mieszkańców, sytuacją zainteresowało się też make_life_harder. To strona na Instagramie, posiadająca 1,2 miliona obserwujących. Jak piszą administratorzy konta: profil służy „trudnym odpowiedziom na proste pytania (aktualnie robimy memy)”.
Jeden z memów dotyczył wspomnianych wiat. Ale dość szybko zniknął z Instastory tego profilu, co raczej jest rzadkością. Dlaczego? Możemy się domyślać, że reakcja odbiorców kanału była podobny jak pod artykułem na pewnym cedyńskim portalu.
Zamiast dywagować, opierać niniejszy artykuł na swoich przemyśleniach lub informacjach od czytelników wskazujących, że w innych miastach to norma, postanowiliśmy po prostu zapytać o zdanie inwestora, czyli Gminy Gryfino. Poniżej obszerne wyjaśnienie, jakie otrzymaliśmy od Mariusza Andrusewicza, naczelnika Wydziału Inwestycji i Rozwoju w Gminie Gryfino.
Wiata przystankowa służy m.in. do ochrony pieszych i podróżnych przed warunkami atmosferycznymi, powinna być zlokalizowana w obrębie zatoki autobusowej, peronu, wydzielonego przystanku, posadowiona/odsunięta co najmniej 1,5 m od wewnętrznej krawędzi zatoki autobusowej albo nie mniej niż 2,5 m od krawędzi jezdni, nie stwarzając zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu pieszych jak również pojazdów, nie pogarszając widoczności na drodze.
Zgodę na lokalizację wiat wydaje właściwy zarządca drogi z uwzględnieniem m.in. w/w warunków jak również i innych uwarunkowań właściwych dla danej lokalizacji.
Wymagania techniczne wynikające z obowiązujących przepisów, jak również własności terenów przyległych do zatoki autobusowej i ich użytkownicy, wykluczyły inną lokalizację na posadowienie wiaty.
Przypominamy, że w danym miejscu gdzie zlokalizowany jest przystanek autobusowy nigdy nie było wiaty przystankowej służącej podróżnym, a samoistnie traktowany teren jako miejsce oczekiwania podróżnych i schronienia przed warunkami atmosferycznymi (zadaszone przejście pomiędzy budynkami) jest na gruncie, w użytkowaniu osoby prywatnej.
Ponadto granica pasa drogowego, na wysokości zatoki autobusowej, przebiega w odległości ok. 2,0 m od ściany budynku mieszkalnego, gdzie zlokalizowane są również punkty usługowe. Techniczne możliwości usytuowania wiaty były zatem niemożliwe z uwagi na zaburzenie ciągu komunikacji pieszej mieszkańców jak również przesłonięcia otworów okiennych, drzwiowych i witryn usługowych, co byłoby niezgodne z obowiązującymi warunkami technicznymi.
Minimalne odległości muszą być również zachowane w sytuacji gdy w pobliżu działki, lub na niej przeprowadzona jest instalacja kanalizacyjna, która w tym przypadku przebiega równolegle ok. 2m od zatoki autobusowej.
Nadmienić należy również, iż użytkownicy komunikacji będą mniej narażeni na ochlapywanie możliwymi zastoiskami wody opadowej przez przejeżdżające pojazdy.
W związku z powyższym obecna lokalizacja wiaty jest najbardziej optymalna gwarantując schronienie i bezpieczeństwo podróżnym, co ma również swoje odzwierciedlenie w uzyskanej decyzji na lokalizację wiaty od zarządcy drogi krajowej nr 31, tj. GDDKiA.
Zaznaczamy również, że posadowienie wiaty tyłem w kierunku jezdni nie jest rozwiązaniem nowatorskim, a funkcjonującym już w wielu miastach w Polsce, jak również licznie w krajach europejskich.
Mariusz Andrusewicz
Naczelnik Wydziału Inwestycji i Rozwoju,
Urząd Miasta i Gminy w Gryfinie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Większość wiatrów w Gryfinie wieje z zachodu, deszcz też zacina z tej strony, od wschodu jest blok także użytkowanie wiaty jest jak najbardziej uzasadnione
szczerze nawet nie chodzi o samo położenie wiaty tylko dlatego że design przełożono nad funkcjonalnością, jak nie napada na ciebie z góry to spoko specjalna funkcjonalność wiaty zapewnia to że nawieje na ciebie z deszczem, od lewej/prawej/boku ciekawi mnie jeszcze jaki był koszt takiej wiaty
W świetle tlumaczeń jakich się podjął UMiG, trudno wytlumaczyć dlaczego inne wiaty stoją przodem do drogi, a już szczególnie to na tych przystankach, które dotąd były pobawione wiat. Przecież to jest tłumaczenie się z głupoty decyzyjnej i udawanie, że winne są przepisy. Tak jak tlumaczono, że drugie schody i konieczność przechodzenia na drugą stronę jezdni przy przejeździe kolejoeym są w naszym interesie z uwagi na bezpieczeństwo. Jak to, że nie dało rady dogadać się, by starsi i niepelnosprawni nie zjeżdżać nie musieli windą do takiego tunelu, z którego można wyjść tylko schodami. Jak priorytet inwestycyjny w postaci budowy toalety publicznej, możliwy do zrealizowania dopiero po 9 latach rządzenia, na dodatek ze stojącą obok szafką energetyczną, z ktorej prąd ma popłynąć dopiero za 2 miesiące. Jak z równoległymi "koniecznościami" podwyższania podatków od nieruchomości i podwyższania pensji burmistrza w maksymalnej moźliwej stawce. Jak z likwidacją połowy kursów autobusòw, a potem zabieganiem o środki na likwidację wykluczeń komunikacyjnych. Jak z nieracjonalnością wielu innych spraw. A wystarczyło ławki, które są przy przystanku w centrum zamontowanexw chodniku od lat, przestawić i umiejscowić w jednej linii z nową wiatą stojącą przidem do jezdni. I piesi mieliby jak przejść. I ludzie oczekujący nieraz dwie godziny na autobus mieliby więcej ławeczek do dyspozycji. I do punktów handlowych byłby dostęp. Chodnik ma tam minimum 4 metry. I nie trzeba by było głupot tłumaczyć przepisami.
Chcieliście wiate ? To macie .

Większość wiatrów w Gryfinie wieje z zachodu, deszcz też zacina z tej strony, od wschodu jest blok także użytkowanie wiaty jest jak najbardziej uzasadnione
szczerze nawet nie chodzi o samo położenie wiaty tylko dlatego że design przełożono nad funkcjonalnością, jak nie napada na ciebie z góry to spoko specjalna funkcjonalność wiaty zapewnia to że nawieje na ciebie z deszczem, od lewej/prawej/boku ciekawi mnie jeszcze jaki był koszt takiej wiaty
W świetle tlumaczeń jakich się podjął UMiG, trudno wytlumaczyć dlaczego inne wiaty stoją przodem do drogi, a już szczególnie to na tych przystankach, które dotąd były pobawione wiat. Przecież to jest tłumaczenie się z głupoty decyzyjnej i udawanie, że winne są przepisy. Tak jak tlumaczono, że drugie schody i konieczność przechodzenia na drugą stronę jezdni przy przejeździe kolejoeym są w naszym interesie z uwagi na bezpieczeństwo. Jak to, że nie dało rady dogadać się, by starsi i niepelnosprawni nie zjeżdżać nie musieli windą do takiego tunelu, z którego można wyjść tylko schodami. Jak priorytet inwestycyjny w postaci budowy toalety publicznej, możliwy do zrealizowania dopiero po 9 latach rządzenia, na dodatek ze stojącą obok szafką energetyczną, z ktorej prąd ma popłynąć dopiero za 2 miesiące. Jak z równoległymi "koniecznościami" podwyższania podatków od nieruchomości i podwyższania pensji burmistrza w maksymalnej moźliwej stawce. Jak z likwidacją połowy kursów autobusòw, a potem zabieganiem o środki na likwidację wykluczeń komunikacyjnych. Jak z nieracjonalnością wielu innych spraw. A wystarczyło ławki, które są przy przystanku w centrum zamontowanexw chodniku od lat, przestawić i umiejscowić w jednej linii z nową wiatą stojącą przidem do jezdni. I piesi mieliby jak przejść. I ludzie oczekujący nieraz dwie godziny na autobus mieliby więcej ławeczek do dyspozycji. I do punktów handlowych byłby dostęp. Chodnik ma tam minimum 4 metry. I nie trzeba by było głupot tłumaczyć przepisami.