Rozmawiamy z prof. dr. hab. inż. arch. Waldemarem Marzęckim, kierownikiem Katedry Urbanistyki i Planowania Przestrzennego Wydziału Architektury Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie, który opracowując Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla obszaru Wełtyń II, zastosował swoją autorską, unikatową metodę Diagramu Ciągłości Przestrzennej
Dlaczego zdecydował się pan na zastosowanie tej metody na obszarze Wełtyń II?
W. Marzęcki: Przystąpiliśmy do zmiany planu miejscowego dla tego obszaru w 1999 roku. To opracowanie planistyczne wykonałem wraz z moimi partnerami z biura Admaster, Cezarym Stojkem i Krzysztofem Adamcem. Rok później był on już gotowy. Dziś jeszcze nie widać efektów tego opracowania, bo Wełtyń II to obszar, który dopiero zapełnia się budynkami mieszkalnymi, ale jego kształt jest dokładnie znany od dwóch dekad.
Wzorcem dla Wełtynia II było szczecińskie Pogodno.
- Pogodno to przedwojenna, prestiżowa dzielnica zabudowy jednorodzinnej w Szczecinie.
Ale skoro pańska metoda ma być odwzorowaniem choćby części tkanki danego miasta, to dlaczego nie skorzystano z sąsiednich obszarów naszego miasta, np. z okolic ulic Reymonta czy Mickiewicza?
- Dlatego, że Gryfino ucierpiało w trakcie wojny i w wielu miejscach zatraciło swój pierwotny historyczny charakter i na dodatek zostało mocno przekształcone blokową zabudową wielorodzinną. Nie można było wzorować się na sąsiednich obszarach. Rzeczywiście DCP przede wszystkim służy do rozbudowy już istniejącego fragmentu zabudowań w określonym mieście. Ale jeżeli chcemy go rozwijać w sposób harmonijny, a takich przykładów nie ma w okolicy, warto posiłkować się na innych, lepszych rozwiązaniach z zewnątrz. Oczywiście można było przygotować projekt dla Wełtynia II bez zastosowania mojej metody, praktycznie od nowa, co stanowiłoby autorską wizję projektanta, ale nie uważam, że byłoby to dobre rozwiązanie. Zwłaszcza, że Wełtyń II nie ma dobrego sąsiedztwa.
To fakt, z jednej strony jest blokowisko, a z drugiej strony las.
- Więc doszedłem do wniosku, że zaczerpnięcie wzorca z zewnątrz, w tym przypadku ze szczecińskiego Pogodna, będzie idealnym rozwiązaniem. Gdy w 1999 roku, w ramach procedury planistycznej MPZP zorganizowaliśmy konsultacje społeczne z właścicielami tych działek, wówczas było tam raptem kilka zabudowań. Przyszło niemal stu inwestorów, chyba wszyscy właściciele tych gruntów. Pokazałem im moją metodę oraz ukończony projekt, prezentując oprócz zabudowy planowany rynek, a także przewidziany na tym osiedlu park. Teren ten był już wcześniej geodezyjnie podzielony, a działki sprzedane. Z oczywistych względów działki te nie mogły pasować do proponowanej wizji Wełtynia II. W trakcie spotkania zapytałem właścicieli, czy zgodzą się na znaczną modyfikację swoich działek. Oczywiście proces ten chcieliśmy przeprowadzić w porozumieniu i z wydatnym wsparciem Gminy. Myślę, że dzięki dokładnemu wyjaśnieniu metody naukowej DCP oraz zaprezentowaniu założeń projektu, stała się rzecz rzadko spotykana. Wszyscy wyrazili zgodę na ingerencje w ich własności.
---->>> Cały wywiad w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej. <<<----
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze