Już jutro o godzinie 16.00 kibiców lokalnej piłki nożnej czekają nie lada atrakcje. W B-klasie dojdzie bowiem do meczu derbowego pomiędzy Polonią Gryfino, a Wichrem Steklno.
Chociaż mówimy zaledwie o pojedynku drużyn grających na najniższym rozgrywkowym poziomie w województwie, na boisku na pewno nie zabraknie emocji. Co prawda oba zespoły dzieli wiele, gdyż Polonia jest gromiącym każdego kolejnego rywala ligowym potentatem, a Wicher beniaminkiem, który wciąż ma problemy z ustabilizowaniem formy, lecz spotkania derbowe rządzą się swoimi prawami. Podopieczni Roberta Skoczylasa przekonali się o tym jesienią, gdy wygrali w Steklnie zaledwie 2:1. Nie zmienia to faktu, że faworytem pojedynku jest oczywiście Polonia, która po krótkiej przerwie znów zasiada na fotelu lidera rozgrywek. Gryfińskiej drużynie umożliwiła to wygrana 9:0 nad Zrywem Góralice, a także potknięcie rezerw Osadnika Myślibórz. Główny konkurent naszego zespołu w miniony weekend nieoczekiwanie przegrał 3:0 z Pro-Teamem Żarczyn. Co ciekawe, wszystkie trafienia zanotował były zawodnik Energetyka, Tomasz Mielec.
- Nastawienie przed spotkaniem z Wichrem jest takie, że trzeba go wygrać, a potem jeszcze jeden. Tak by skończyć ligę na pierwszym miejscu – zapowiada grający prezes, Ryszard Śliwiński. Nie oznacza to jednak, że Polonia zamierza skorzystać z możliwości występów w wyższej klasie rozgrywkowej. Jak zaznacza R. Śliwiński, klub zapewne zrezygnuje z awansu i pozostanie w B-klasie. Aby to uczynić, Polonia musi zrealizować zarysowany plan i pokonać Wichra. Początek meczu o godzinie 16.00. O 18.00 natomiast na boisku pojawi się Błękit Pniewo, który podejmie wicelidera z Pęzina.
Grzegorz Racinowski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze