Wiesław Stankiewicz to działacz sportowy, wieloletni prezes Energetyka. Na rozmowę o gryfińskim tenisie ziemnym umawialiśmy się kilkukrotnie, lecz na bliżej nieokreślony termin. Ciągle odwlekane spotkanie doszło do skutku na początku marca. Jak pokazał czas, w idealnym momencie…
Najważniejszą dyscypliną w KSE była zawsze piłka nożna. W pewnym momencie amatorski początkowo tenis urósł jednak w silę, niemal dorównując futbolowi pod względem popularności.
- Bardzo szybko okazało się, że gryfinianie garną się na korty. Sekcja cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem młodzieży i dzieci. W szczytowym okresie tenisa uprawiało około osiemdziesięciu zawodników.
Pan również chętnie zaglądał na korty.
- Odkąd pamiętam, zawsze lubiłem tenis zarówno czynnie go uprawiając, oczywiście na poziomie amatorskim, jak też obserwując grę na najwyższym poziomie. Z czasem stał się on naszym oczkiem w głowie. Spore zainteresowanie otworzyło przed nami perspektywę osiągania wysokich wyników na skalę krajową, zwłaszcza w kategoriach dzieci i młodzieży.
Przeglądając gazety z przełomu lat 80. i 90. stale natrafiałem na informacje o sukcesach tenisistów z Gryfina na Mistrzostwach Polski.
- Z moich wyliczeń wynika, że zawodnicy Energetyka wywalczyli w tamtym czasie łącznie 21 medali Mistrzostw Polski w kategoriach juniorskich i młodszych. Mieliśmy mistrzów kraju, którzy zajmowali czołowe miejsca w rankingach PZT w kategoriach juniorskich. Nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że w latach 1989-1993 sekcja tenisowa Energetyk należała do jednych z największych w Polsce.
Więcej w Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze