Reklama

W Gryfinie o rotmistrzu Pileckim

Tadeusz Płużański, historyk i publicysta od lat zajmujący się utrwalaniem pamięci o rotmistrzu Witoldzie Pileckim oraz Żołnierzach Wyklętych, przyjechał do Gryfina. Spotkał się z ponadgimnazjalną młodzieżą oraz mieszkańcami Gryfina, którzy licznie przybyli na patriotyczny wykład

Tadeusz M. Płużański to historyk, dziennikarz, publicysta, a osobiście syn naukowca, więźnia stalinowskiego i najbliższego współpracownika rotmistrza Witolda Pileckiego odwiedził w ubiegłym tygodniu Gryfino. Wizyta rozpoczęła się spotkaniem z młodzieżą w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 przy ul. Łużyckiej w Gryfinie. Uczniowie mieli okazję poznać życiorys rotmistrza Pileckiego, a także jego najbliższych współpracowników oskarżonych później w słynnym procesie tak zwanej „Grupy Pileckiego”. Niemal dwugodzinne spotkanie zakończyło się dyskusją pomiędzy zebranymi uczniami a ich gościem, który przedstawił realia tamtych czasów i zaznaczył, że pozorne wyzwolenie przez naszego wschodniego sąsiada oznaczało w praktyce dla Polaków o wiele dłuższą, kolejną okupację.

- Niemal dwieście tysięcy osób przystąpiło do podziemnych organizacji, nie zgadzając się na tę sytuację – opowiadał Tadeusz Płażyński.

Nie był to koniec wspomnień o rotmistrzu w Gryfinie. W ten sam dzień, w auli Starostwa Powiatowego zgromadziło się ponad sto osób, aby usłyszeć opowieść o losach rotmistrza, jego poświęceniu i dobrowolnemu pobycie w niemieckim obozie śmierci KL Auschwitz, a także późniejszym, haniebnym aresztowaniem i osadzeniem w więzieniu mokotowskim.

- Dla historyka oraz Polaka, jest to ta część naszej historii, za którą po prostu jest mi wstyd – mówił gryfińskiej młodzieży Tadeusz Płużański

Reklama

Oskarżeni w procesie „Grupy Pileckiego” zostali skazani na śmierć. Wyrok wykonano tylko na rotmistrzu Pileckim, pozostałym oskarżonym zamieniono karę na dożywocie, a następnie na kilkanaście lat więzienia. W obu spotkaniach jako gość honorowy wystąpił gryfinianin Jakub Sieradzki, którego dziadek Makary wraz z ojcem Tadeusza Płużańskiego był sądzony w tym słynnym procesie. Historia rodziny Jakuba Sieradzkiego gościła na łamach Gazety Gryfińskiej w ubiegłym roku.

W najbliższym numerze Gazety Gryfińskiej opublikujemy rozmowę z tym znanym publicystą i historykiem.

Reklama

 

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama