Mieszkańcy okolic położonych przy Odrze na północ od Gryfina, od lat podnoszą, że władze ignorują ich apele o usprawnienie komunikacji drogowej. Stan głównej drogi wiodącej od wiaduktu u zbiegu ul. Szczecińskiej, Flisaczej i Pomorskiej do Mniszek i dalej do Żabnicy, aż do skrzyżowania z krajową drogą nr 31 w Daleszewie jest nędzny i coraz częściej stanowi zagrożenie dla poruszających się nią użytkowników.
Boczne arterie, przy których kwitnie budownictwo jednorodzinne, jeden z mieszkańców porównał do Serbinowa z „Nocy i dni”. Odwoływał się przy tym nie do sielskich pejzaży polskiej wsi, a do nieprzejezdnego błota. Problem, którego rozwiązanie leży w gestii zarówno władz miasta, jak i powiatu, ciągnie się już przez kolejną dekadę
Dla niezorientowanych – ulica Łączna to ta, która stanowi naturalne przedłużenie ul. Flisaczej, gdy kierując się w stronę Szczecina, nie skręcamy pod wiaduktem w ul. Pomorską, tylko jedziemy w stronę oczyszczalni ścieków. Mniej więcej w połowie podróży do Mniszek, na jednym z zakrętów płynnie zamienia się w ul. Fabryczną. Na wysokości tego zakrętu droga rozgałęzia się na kilka wewnętrznych „osiedlówek”, wzdłuż których stoi około trzydziestu domów jednorodzinnych, a kolejne pną się do góry zza ogrodzeń działek budowlanych. O ile główny asfaltowy szlak jest drogą powiatową, wspomniane „osiedlówki” są domeną urzędu miasta i gminy. To właśnie mieszkańcy tego zakątka skontaktowali się z nami, prosząc o nagłośnienie ich problemu. Nie jest to pierwszy raz, gdy odwołują się z nim do władz.
- Oj… Dziesięć lat temu pisałem do burmistrza i skutek był żaden. Ostatni raz jakieś trzy lata temu. Ale jakie to ma znaczenie, kto się kiedy zgłasza? Przecież tu mieszkają ludzie – pada odpowiedź na nasze pytanie, kiedy tak kategorycznie sygnalizowali swoje potrzeby.
Na zaaranżowane we wtorek 2 marca spotkanie z nami stawiło się 20 osób. Przyszli zarówno mieszkańcy ul. Łącznej, jak i Mniszek oraz Żabnicy. Choć inicjatywa wyszła od tych pierwszych, problem nie ogranicza się jedynie do ich włości. Komunikacja między Gryfinem, Żabnicą a Daleszewem, jako alternatywna trasa dla drogi krajowej nr 31 (odcinek Czepino – Daleszewo), dotyczy wszystkich okolicznych mieszkańców. Zdarzało się niekiedy, że w razie problemów na drodze krajowej, z takiego objazdu korzystali wszyscy mieszkańcy Gryfina. Oficjalnie jest to droga powiatowa ze „wstawkami” należącymi do Gminy. Z punktu widzenia mieszkańców są to niuanse, z których nie wszyscy nawet zdają sobie sprawę. Niespecjalnie ma to z ich perspektywy jakieś znaczenie.
Wiedzą za to doskonale, że droga się sypie. Nawierzchnia asfaltowa, którą położono w latach 70., by ułatwić dojazd do zakładu suchej destylacji drewna pracownikom z Gryfina, przegrywa walkę z czasem. Coś co miało doraźnie polepszyć komunikację, nijak ma się do dzisiejszych standardów budownictwa drogowego. Zwłaszcza na tak wymagających, torfowych gruntach. Coraz większa liczba użytkowników oraz ciężki transport dokonały dzieła zniszczenia. Dziura na dziurze, kręta trasa, zbyt wąska jezdnia. Mijające się pojazdy wcale nierzadko „szorują” poboczem drogi, a bywało, że osuwały się do pobliskiego rowu. Równolegle, na sporym odcinku biegnie kanał odprowadzający wodę z oczyszczalni do Odry. Do tego grasujące w okolicy bobry sprawiają, że trasa - przynajmniej w warstwie werbalnej - urąga standardom drogi powiatowej. Namoknięty grunt powoduje, że pod naciskiem kół zapadają się pobocza, a środek drogi coraz bardziej wybrzusza. Jaki skutek odnoszą wysiłki drogowców łatających kolejne ubytki masy bitumicznej, widać gołym okiem. Amatorów mocnych wrażeń zapraszamy na Łączną lub Fabryczną. Prosimy tylko zdjąć nogę z gazu. Misek olejowych - póki co - jeszcze nie rozdają w gratisie.
Wgląda na to, że jedynym trwałym zabiegiem drogowym było wyłączenie tej drogi z użytku dla pojazdów ciężarowych, których tonaż przekracza dwie i pół tony. Słusznie, choć nastręcza to mieszkańcom innych problemów. Ze szczegółami opowiadają o tym sami zainteresowani. Wypowiedź zastępcy burmistrza nie rokuje, by cokolwiek w najbliższym czasie uległo poprawie.
Wszystko w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej. Już teraz odsyłamy również do wydania w przyszły wtorek 16 marca. Dowiecie się m.in. co w tej sprawei ma do powiedzenia Starostwo Powietowe w Gryfinie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze