Reklama

Trener Odrzanki: Sam nie zrezygnuję. Jeśli prezes mi podziękuje, to zrozumiem i odejdę

Rozmowa z Łukaszem Truskowskim, trenerem NEST Paliwa Odrzanki Radziszewo

Nie uważa pan, że kibice i dziennikarze mają prawo do krytyki i wyrażania obaw, w obliczu słabych wyników, serii dziesięciu porażek z rzędu?
- Oczywiście, że każdy ma prawo do swojego zdania. Nigdy nie mówiłem, że kibice albo byli zawodnicy nie mają nas krytykować, ale też proszę zrozumieć, że teraz krytyka nam w niczym nie pomoże. Zawodnicy naprawdę czują, że jest źle, nie trzeba im tego podkreślać po każdej porażce, bo przeżywają wszystkie przegrane i opinie na swój temat. Jedni okazują to agresją, a inni zamykają się w sobie i milczą. Wszystkim zależy jednak na jak najlepszych wynikach.

Piotr Bykowski, którego spokojnie można nazwać klubową legendą, przyznał, że chciał zostać w Odrzance, lecz jako dodatkowe wsparcie, gdy zabraknie ludzi do gry. Pan jednak nie zadzwonił ani razu, więc zimą poprzedniego roku, gdy spadek jeszcze wam nie groził, odszedł do Polonii.
- Gdy przyszedłem do zespołu, prezes Linkowski powiedział, że Piotr Bykowski jest osobą, która ma mi pomagać. Ze względu na swoje doświadczenie i rolę, jaką odegrał w historii Odrzanki, miał być moją prawą ręką. W rozmowie ze mną powiedział, że nie ma czasu na treningi, bo ma swoje prywatne sprawy, które go eliminują, ale chce pomóc i będzie wtedy, gdy pozwoli mu na to czas. Z czasem przestał jednak się u nas pojawiać, a nawet odpisywać na moje wiadomości. Wiem, że rozmawiał z prezesem Mysiakiem i, że chce spróbować w Polonii Gryfino. Dlaczego później opowiadał coś całkiem innego? Nie wiem. 

Reklama

 

W aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej pełny wywiad (całostronnicowy) z Łukaszem Truskowskim oraz odpowiedź Piotra Bykowskiego, który nie zgadza się z teorią trenera, jak również Piotra Wołosza.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama