Odrzanka, Energetyk, Błękit zagrali swoje ostatnie letnie sparingi. Jak wypadły nasze zespołu w przede dniu startu rozgrywek ligowych? Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji Zbigniewa Włodarczyka
Zgodnie z zapowiedzią, jako pierwszy na boisko wyszli piłkarze Odrzanki Nest-Paliwa Radziszewo. Jeśli brać pod uwagę sam wynik 7:0, wypadałoby uznać, że zespół znajduje się w znakomitej formie. Dodając jednak, iż podopieczni Krzysztofa Kubackiego mierzyli się z B-klasowymi rezerwami Arkonii Szczecin, należy jedynie cieszyć się z treningu strzeleckiego na tydzień przed ligą.
- Ważne, że chłopcy zagrali kolejny mecz i potrenowali skuteczność – uznaje szkoleniowiec, chwaląc strzelców bramek: Roberta Jastrzębskiego oraz Piotra Wołosza, Piotra Bykowskiego oraz Rafała Sinkowskiego, którzy zanotowali po dwa trafienia. Po sparingu, trener zadecydował także o kształcie kadry Odrzanki w rundzie jesiennej. Szeroko opisane zostanie to we wtorkowym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Przeczytać będzie można w niej również o przygotowaniach Energetyka Gryfino, który okupił je „stratą” kolejnego zawodnika, Michała Lebiody. Napastnik sprowadzony z Hanzy Goleniów doznał zerwania więzadeł, co wyklucza go z gry na trzy miesiące. Tym samym dołączył on do Łukasza Piskorowskiego, którego na boisku nie zobaczymy przez najbliższe dwa miesiące. Bez nich w składzie, podopieczni Łukasza Cebulskiego przystąpili do sparingu z Raselem Dygowo. Nasz zespół zanotował bezbramkowy remis, co można przyjąć za dobrą wróżbę, zważywszy, że ostatni rok Rasel spędził w mocnej, trzeciej lidze.
Kolejną porażką zakończył się z kolei pojedynek Błękitu Pniewo z Orłem Trzcińsko Zdrój.
- Przegraliśmy 2:1. Mieliśmy przewagę, lecz niewiele z niej wynikło. Największym naszym mankamentem było „ostatnie podanie” – przyznaje drugi trener, Arkadiusz Durma. Honorową bramkę dla drużyny z Pniewa zdobył Paweł Plis, dobijając piłkę po strzale Grzegorza Kanieckiego.
Większego pecha do rywali miał Grot i Czarni. Mimo zaplanowanego sparingu, drużyny nie stawiły się bowiem na boisku w Gardnie i Lubanowie.
- Zadzwonili dwie godziny przed meczem mówiąc, że nie zdołali zebrać składu i nie przyjadą w dziewięciu – komentuje trener Marcin Para, mówiąc o zespole Mechanika Warnice. Oznacza to, że ostatni sparing Grot rozegra we wtorek z Czarnymi Czarnówko.
- O ile się odbędzie, bo widziałem, że odwołali mecz z Łabędziem. Jeśli i tego nie zagramy to będzie kiepsko – ocenia trener. Z podobnym problemem spotkał się Marcin Kochanowski z Czarnych.
- Czekaliśmy na drużynę Orła Trzcińsko Zdrój, ale nie przyjechali. Dlatego zagraliśmy tylko dwa sparingi – potwierdza. Czarni wygrali w nich 5:1 z Grotem i 4:1 z Rybakiem Wełtyń.
Foto: Zbigniew Włodarczyk
Odrzanka Nest-Paliwa Radziszewo - Arkonia II Szczecin 7:0
Energetyk Gryfino - Rasel Dygowo 0:0
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze