Nieoczekiwanego obrotu spraw nabrała sytuacja w zespole 4-ligowego Energetyka. Miejsce Marka Nikitińskiego na trenerskiej ławce w najbliższym sezonie zajmie Krzysztof Sobieszczuk.
Niezwykle gorący tydzień dla Energetyka zapoczątkował jego były trener, Marek Nikitiński, który niespodziewanie złożył na ręce zarządu rezygnację z piastowanej przez ostatnie miesiące funkcji.
-Złożyłem rezygnację, która została przyjęta. Przed początkiem przygotowań postawiłem warunki, których zarząd nie był w stanie mi zapewnić i stąd moja decyzja – tłumaczy Marek Nikitiński,
W tarapatach związanych z bezkrólewiem działacze pozostali jedynie przez kilka godzin. Z opresji wybawił ich bowiem Krzysztof Sobieszczuk (30 lat), który bez zastanowienia zgodził się na zaoferowane mu warunki.
- Nie potrzebował od nas czasu do namysłu i bardzo zapalił się na wieść o objęciu zespołu. My zresztą też cieszymy się, że zespół ma nowego trenera i może rozpocząć przygotowania do sezonu – nie ukrywa Marek Suchomski.
Rozmowa z Krzysztofem Sobieszczukiem, nowym trenerem Energetyka
Jak po pierwszych zajęciach oceni pan potencjał drużyny?
- Myślę, że jest bardzo duży. Większość z zawodników grała w 3.lidze, więc na pewno mają spore umiejętności piłkarskie. Teraz potrzeba tylko dobrze przygotować się do sezonu i szybko odpalić.
Pana entuzjazmu nie maci fakt, że miał na treningu tylko dziesięciu podopiecznych?
- Faktycznie to mało, ale od wtorku będzie ich zdecydowanie więcej. Tak jak już powiedziałem, zobowiązałem się ściągnąć kilka ciekawych nazwisk, które pomogą Energetykowi wrócić do 3.ligi.
Taki jest cel postawiony zespołowi przez zarząd?
- To mój cel, bo chciałbym żeby taki klub jak Energetyk znów grał w trzeciej lidze. Zresztą zawsze, gdy zaczyna się ligę powinno się mieć ambitne cele i grać o awans.
Więcej o zmianie szkoleniowca i o sylwetce Krzysztofa Sobieszczuka w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze