Reklama

Sinusoida podopiecznych Nikitińskiego

Za piłkarzami Energetyka Gryfino trzecie spotkanie sparingowe. Po zwycięstwie i porażce przyszła pora na kolejną przegraną.


Ze względu na zmiany w terminarzu, 3-ligowiec z Gryfina zamiast z Sokołem Pyrzyce zmierzył się z Odrą Chojna (Liga Okręgowa Szczecińska, dwie klasy niżej od Energetyka)..

- Pierwotnie mieliśmy zagrać 25 stycznia, ale ze względu na boisko, które nie nadawało się do gry przełożyliśmy mecz – przypomina trener Marek Nikitiński. Środowy pojedynek miał niezwykły przebieg. Choć lepiej weszli w niego gracze z Gryfina, to rywale jako pierwsi zadali cios. A nawet dwa, gdyż już w 38 minucie prowadzili 2:0.

- Odra strzeliła obie bramki po prezentach od naszych środkowych obrońców. Muszę przyznać, że zachowali się bardzo źle – uznaje Nikitiński. Przebudzenie nastąpiło wraz z początkiem drugiej odsłony, gdy za sprawą testowanego Wojtka Horby i Łukasza Aleksandrowicza, nasz 3-ligowiec doprowadził do wyrównania. Ponadto w 67 minucie trzecie trafienie dla Energetyka zanotował dopiero wchodzący do zespołu seniorów Mateusz Nikitiński. Gdy wydawało się więc, że gospodarz dowiezie wygraną do końca, Odra podniosła się z kolan, na dwie minuty przed końcem ustalając wynik na 4:3.

Reklama

- Nazwę ten mecz sinusoidą. Pierwsze dwadzieścia minut przebiegło pod nasze dyktando. Potem sytuacja odwróciła się, by na początku drugiej połowy znów zarysowała się nasza wielka przewaga. A końcówka? Ostatnie piętnaście minut to była katastrofa – przyznaje. Jak zaznacza, wyniku sparingu nie można traktować poważnie, ponieważ Energetyk wciąż jest w trakcie budowy.

- Starałem się ściągnąć do zespołu wychowanków klubu, ale mimo moich wielokrotnych próśb nikt nie zdecydował się do nas dołączyć. Dlatego testuję piłkarzy, którzy są zainteresowani grą w Gryfinie – stwierdza Nikitiński, dodając, że na początku tygodnia zgłosił się do niego Jakub Perske. Urodzony w 1996 roku boczny obrońca jest zawodnikiem Chemika Police, w którym nie miał większych szans na regularną grę w trzeciej lidze.

Reklama

- Dlatego zaproponował swoje usługi i wiele wskazuje na to, że dołączy do zespołu. Prezentuje się bardzo dobrze i będę mu się bacznie przyglądać – przyznaje trener. Plusem środowego spotkania był bez wątpienia występ Michała Adamczaka i Gracjana Żeglina. Gwoli przypomnienia, obaj w meczu z Chemikiem Police opuścili murawę z powodu urazów.

- Nie było mowy o poważnych kontuzjach, bo były to zwykłe meczowe urazy. Chłopcy są w pełni zdrowi – kończy M. Nikitiński. Jego podopieczni w następnym pojedynku zmierzą się z Vinetą Wolin. Mecz odbędzie się w następną niedzielę o godzinie 12.00 na boisku w Gryfinie.

Reklama

Energetyk Gryfino – Odra Chojna 3:4 (0:2)

Energetyk: Zimecki – Grąbczewski (25.Perske) (65.Kobielski), Łazarz, Jeż, Wierzbicki (46.Frątczak) – Lipka (46.Watral), Adamczak, Żeglin (61.Nikitiński), Aleksandrowicz – Piskorowski (30.Kuchcik) (60.Filiks), Horba (80.Kuchcik).

Bramki: 1:2 Horba (55.), 2:2 Aleksandrowicz (61.), 3:2 Nikitiński (67.)

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama