Reklama

RIP City zdetronizuje "Pantery"?

Przed nami gryfińska, koszykarska „święta wojna”. W piątek, naprzeciw siebie staną dwa zupełnie różne zespoły. Czy nasycone „Pantery” pożrą głodnych sukcesów młodych zawodników RIP City?

Obecny sezon rozgrywek Miejskiej Ligi Basketu prezentuje się wyjątkowo ciekawie. Za sprawą reformy, po kilku latach oczekiwań, w końcu dojdzie do derbów naszego miasta. O detronizację „Panter” powalczy młoda ekipa RIP City. I jak zaznacza jeden z jej liderów, nie znajduje się na straconej pozycji.

- „Pantery” to doświadczony i zasłużony zespół, w którym grają mistrzowie. Ich czas jednak już niestety mija – stwierdza Miłosz Dudkiewicz, dodając, że rywale są wolniejsi i bardziej schematyczni niż w latach świetności. - To już nie jest ta sama drużyna. Teraz ich atuty to doświadczenie i warunki fizyczne. „Pantery” są melodią przeszłości. Przyszłość należy do RIP City – z pełnym przekonaniem uznaje 26-letni koszykarz.

Reklama

- Miłosza poniosła fantazja. Tłumaczę to tym, że jesteśmy dla nich niedoścignionym wzorem, mentorami. To my nauczyliśmy ich koszykówki, pozwalając chodzić z nami na treningi. Chcą nas pokonać, ale nie mają dość umiejętności. Na ten poziom, jaki my reprezentowaliśmy, nie wejdą zresztą nigdy – odpowiada Marcin Nowaczyk z Gryf-Panthers.

 

Więcej o meczu, do którego dojdzie w piątek o godznie 18.30 w Zespole Szkół nr 15 (ul. Szarego 12 w Szczecinie-Podjuchach), znajduje się w aktualnym wydaniu "Gazety Gryfińskiej".

Reklama

 

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama