Delegacja Gryfińskiego Domu Kultury, Środowiska Inicjatyw Artystycznych HYBADU i ZOT powróciła z międzynarodowych warsztatów teatralnych EDERED w Szwajcarii
Padła tam propozycja, aby EDERED 2016 zorganizowano na pograniczu polsko-niemieckim. Organizacją miałyby zająć się dwa miasta: Gryfino i Schwedt. EDERED to największe europejskie stowarzyszenie organizujące warsztaty teatralne dla dzieci i młodzieży. Polska grupa, reprezentowana przez Krzysztofa Gmitera (GDK), Weronikę Giżycką (HYBADU), Sarę Rombel i Kamila Szadkowskiego (ZOT) wzięła udział w dwutygodniowym projekcie w szwajcarskim Rudlingen. Ich zadaniem, poza aktywnym uczestniczeniem we wszystkich aktywnościach, było zebranie informacji na temat struktury działania EDERED"u i zasad organizacji całego programu.
W trakcie projektu odbyło się również walne zebranie członków EDERED"u, na które zjechali przedstawiciele jedenastu krajów europejskich: szefowie centralnych państwowych organizacji ds. wspierania rozwoju amatorskiego ruchu teatralnego dzieci i młodzieży.
Polskę reprezentował Krzysztof Gmiter, pod nieobecność Simona Blashko (Towarzystwo Teatralne im. Jędrzeja Cierniaka), który obecnie pracuje nad stworzeniem centralnej jednostki wspierającej ruch amatorski w naszym kraju i jest łącznikiem z organizacją EDERED.
Jednym z punktów walnego zebrania członków EDERED była prezentacja przyszłorocznej edycji projektu. Padła propozycja, aby EDERED 2016 zorganizowano na pograniczu polsko-niemieckim. Organizacją miałyby zająć się dwa miasta: Gryfino i Schwedt. Argumentem za takim rozwiązaniem był podział kosztów związany z organizacją tak dużego przedsięwzięcia oraz fakt, iż oba miasta partnerskie współpracują ze sobą od wielu lat i mogą pochwalić się wspólną realizacją kilkudziesięciu projektów.
Krzysztof Gmiter z Gryfińskiego Domu Kultury przedstawił możliwości organizacyjne w naszym mieście oraz opowiedział o największych gryfińskich imprezach artystycznych, które odbyły się w ostatnich dziesięciu latach. Stronę niemiecką reprezentował Stephan Schnell, zastępca dyrektora zarządzającego BDAT (Stowarzyszenie Niemieckich Teatrów Amatorskich), który przedstawił możliwości organizacyjne po niemieckiej stronie Odry.
Przedstawione założenia polsko-niemieckiej edycji projektu zostały przyjęte pozytywnie. W efekcie podczas ostatniego dnia działań w Rudlingen doszło do symbolicznego przekazania "klucza EDEREDU" twórcom przyszłorocznej edycji.
A oto wrażenia polskiej młodzieży z tegorocznych warsztatów w Szwajcarii:
Dwutygodniowy projekt EDERED zaskoczył mnie pozytywnie w każdym aspekcie. Organizatorzy stanęli na wysokości zadania by zapewnić komfortowe warunki pracy uczestnikom z 11 krajów Europy. Grupy prowadzone były przez doświadczonych w pracy z młodymi ludźmi liderów. Poziom warsztatów uważam za bardzo wysoki. Ciężko pracowaliśmy przez dwa tygodnie, jednak codzienne, 8 godzinne warsztaty nie były męczarnią, każda zabawa, każde zadanie były rozplanowane w sposób, który pozwalał nam wydajniej pracować. Co mnie zaskoczyło najbardziej, to fakt, że liderzy pracowali z nami jak z prawdziwymi aktorami, nie graliśmy wyłącznie w gry integracyjne, ale dostawaliśmy wiele zadań aktorskich które wzbudzały w nas coraz większe emocje. Kolejną zaletą tego projektu był fakt, że uczestnicy zebrali się tam w jednym celu i poza tym celem nie musieli martwić się o nic więcej. Wszystko było zapewnione przez organizatorów i opiekunów. Oprócz pracy mieliśmy też czas na odpoczynek i poznawanie się nawzajem. Wielkim plusem tegorocznej edycji EDRED było miejsce w jakim odbył się projekt. Przepiękne krajobrazy oraz urokliwe miejsce noclegowe każdemu z nas dodawało tak potrzebnej, pozytywnej energii. W takim miejscu szkoda czasu na spanie. Nie ma momentu, który mogłabym źle wspominać, cieszę się, że wzięłam udział w tym projekcie. Poznałam wspaniałych młodych ludzi, nauczyłam się wielu nowych rzeczy, spędziłam dwa tygodnie w cudownym miejscu. Nie mogę tego wyjazdu porównać do żadnego projektu, na którym byłam do tej pory. EDERED wyraźnie się odznacza na tle innych tego typu przedsięwzięć. Mogę śmiało stwierdzić, że był to najlepszy projekt na jakim do tej pory byłam. - Weronika Giżycka
EDERED był dla mnie pierwszym festiwalem międzynarodowym. Miejsce w którym się odbywał można by powiedzieć było bajeczne. Wszędzie cisza, spokój, piękny krajobraz. Wymarzone miejsce do twórczej pracy nad spektaklem. Organizacja festiwalu była na najwyższym poziomie. Odpowiednio dobrane pory posiłków i przerwy podczas warsztatów. Porównując go do lata w teatrze na EDEREDZIE nie czułem się aż tak zmęczony, a mimo wszystko praca była intensywna i progresywna, dzięki czemu w szybkim tempie udało nam się przygotować bardzo dobrą scenę uzupełniającą wspólną pracę wszystkich grup. Świetnym pomysłem było organizowanie wieczornych zabaw jak np kasyno. Na warsztatach poznałem mnóstwo nowych ćwiczeń. Liderzy z mojej grupy warsztatowej bardzo stawiali na kontakt z partnerem, skupieniu uwagi na konkretnych punktach i zmianach poziomu. Poranne rozgrzewki bardzo przypadły mi do gustu, gdyż rzeczywiście pobudzały do działania jednak w większości były przeprowadzane w formie tak jakby zabaw. Poza tym poznałem nowe kultury języki oraz zaprzyjaźnianiłem się z mnóstwem wspaniałych, utalentowanych, pozytywnie naładowanych energią ludzi. Myślę, że na takich festiwalach najpiękniejszy i najważniejszy jest kontakt z nowymi osobami. - Kamil Szadkowski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze