Po porażkach z Eltronikiem i SMS-em II w Gryfinie przestano mówić o awansie. Energetyk nie jechał więc do Gdańska na mecz z drugim w tabeli Sokołem w roli faworyta. Postawa naszych zawodników, a przede wszystkim wynik, przywracają wiarę w nasz zespół i jego możliwości. Gryfinianie zwyciężyli 32:29 rogrywając świetne spotkanie
- Od początku meczu prowadziliśmy. Utrzymywaliśmy przewagę trzech, czterech bramek - relacjonuje Adam Zieliński, zawodnik Energii.
Po pierwszych 30. minutach podopieczni Arkadiusza Augustyniaka prowadzili 18:14. W drugiej połowie dalej kontrolowali przebieg meczu. Na kilka minut przed końcem spotkania prowadzili pięcioma bramkami, w ostatniej minucie Sokół zniwelował stratę do trzech bramek. Nie zmienia to faktu, że nasi zawodnicy rozegrali jedno z lepszych, jak nie najlepsze, spotkanie w tym sezonie. Po nim wyprzedzili w tabeli Sokół wracając na pozycję wicelidera.
Sokół Gdańsk - Energetyk Gryfino 29:32 (14:18)
Energetyk: Wamka, Młynarczyk - Gryszka 6, Zając 6, Oleszczyszyn 5, Polak 5, Statkiewicz 4, Zieliński 3, Nowomiejski 3
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze