Do Gryfina przyjeżdżają dwa klasowe zespoły. Pierwszy mecz już w najbliższą sobotę o godzinie 18.00 - szczypiorniści Energetyka zagrają z GKS-em Żukowo
Stal Gorzów Wielkopolski i GKS Żukowo to bez wątpienia dwa najbardziej markowe zespoły w gronie obecnych 2-ligowców. To właśnie między nimi dojdzie do walki o awans do 1.ligi. Los, w postaci terminarza rozgrywek, sprawił, że w dwa najbliższe weekendy, lider i wicelider zagrają swoje mecze w naszym mieście. Energetyk, nie biorący udziału w wyścigu o awans, otrzyma więc ogromną szansę na odegranie znaczącej roli w końcowej fazie sezonu 2015/2016. Czy naszych szczypiornistów stać na spłatanie faworytom psikusa i namieszaniu w tabeli, tuż przed ostatecznymi rozstrzygnięciami?
- W sporcie wszystko jest możliwe i nieraz zdarzało się tak, że faworyt przegrywał mecz z dużo niżej notowanym rywalem. Dlatego nie można nas skreślać – uznaje trener Arkadiusz Augustyniak. Jego wypowiedź, w dużej mierze uwarunkowana jest jednak chęcią podniesienia morale zespołu, niż faktycznymi szansami „Energii”. Naszych szczypiornistów, od rywali z Żukowa i Gorzowa dzieli wiele, na czele z doświadczeniem, wiekiem, warunkami fizycznymi, a także umiejętnościami sportowymi.
Było to zauważalne w meczach z pierwszej rundy, przegranych 39:21 z GKS-em i 30:21 ze Stalą. Budujące jest jednak, że w przypadku spotkaniu w Gorzowie, podopieczni Augustyniaka potrafili nawiązać walkę z liderem i na przerwę schodzić z małą stratą.
- Chcemy zagrać, tak jak wtedy. Nawiązaliśmy z gospodarzami równorzędną walkę w pierwszej połowie. Trudno będzie nam walczyć ze Stalą o zwycięstwo, ale chcemy wypaść jak najlepiej – zapowiada trener 2-ligowca.
Nastawienie przed meczami jest więc dobre. Potęguje je fakt, że Wojtek Dadej i spółka zmierzą się ze swoimi dobrymi znajomymi. W barwach Stali występuje bowiem trzech najlepszych zawodników Energetyka z poprzedniego sezonu: Darek Zając, Maciej Polak oraz Mateusz Kminikowski.
- Grając w Gryfinie wielokrotnie pokazywali wysokie umiejętności. Dodatkowo, Stal ma też innych, mocnych graczy i wyrównany skład. Przeciwstawimy się im ambitną walką – zdradza trener.
W odróżnieniu od ostatnich meczów z Henri Lloyd Brodnicą i Kęsowem, w składzie nie znajdą się jednak juniorzy młodsi oraz nieco starszy Adam Lebiecki. Jako że mecze z GKS-em i Stalą odbędą się w naszym mieście, w zespole nie zabraknie braci Jezierskich, graczy ze Szczecina i Jakuba Blejsza.
- Z nimi w składzie będzie nam łatwiej. Liczymy na to, że zespół zagra tak jak z Gwardią – kończy.
Trybuny jak za dawnych lat?
W meczach z GKS-em i Stalą, szansę wykazania się otrzymają nie tylko młodzi szczypiorniści, ale też kibice z Gryfina, Bań i okolicy. Nie da się bowiem ukryć, że do tej pory trybuny hali przy Iwaszkiewicza świeciły głównie pustkami.
- Zauważyliśmy to, ale nie wiemy, co jest powodem odpływu fanów. Możemy jedynie zaapelować do rodziców i rodzin zawodników oraz osób, które dawniej chodziły na mecze, by wsparły nas w tych dwóch pojedynkach. Mamy młody skład, ale spisuje się on naprawdę nieźle i jest na co popatrzeć – ocenia Arkadiusz Augustyniak, dodając, że za dwa, trzy sezony, ci chłopcy będą z powodzeniem walczyć o czołowe miejsca w lidze.
W najbliższą sobotę natomiast potrzebują wsparcia fanów i pełnych trybun. Początek meczu z GKS-em o godzinie 18.00.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze