Od pewnego czasu Przemek Lewandowski sygnalizował, że zamierza zrobić sobie przerwę od organizacji popularnego gryfińskiego festiwalu podróżniczego. Obraz zmęczenia, braku wsparcia, rysował się w wywiadach jakie przeprowadziliśmy z nim na łamach Gazety Gryfińskiej. Jego dzisiejszy wpis nie pozostawia złudzeń. Lewandowski kończy z Włóczykijem, a jako przyczynę wskazuje działania wiceburmistrza Gryfina odpowiedzialnego za kulturę.
Poniżej dzisiejszy wpis Przemka Lewandowskiego na Facebooku. Publikujemy go w całości.
---
To nie jest łatwe pożegnanie. Po 17 latach schodzę z pokładu zwanego Włóczykij w Gryfinie. Decyzja podyktowana jest przede wszystkim duża ilością nowych wyzwań, ale i zapewne sporym dodatkiem jest rozczarowanie do jakiego poziomu i roli sprowadzona została kultura w Gryfinie. Wiele lat temu było to miasto, gdzie działały liczne teatry, skupiające ogromne ilości pasjonatów. Odbywały się wyjątkowe festiwale, koncerty, spotkania z twórcami, rozwijała się współpraca międzynarodowa, a przede wszystkim żywe było marzenie o nowym domu kultury. Sam Włóczykij trwał 11 dni.
Dzisiaj to miejsce to kulturalny skansen, a główną aktywnością burmistrza odpowiedzialnego za kulturę, członka Suwerennej Polski, od kilku miesięcy jest promocja Dariusza Mateckiego na posła. Wczoraj ów kandydat podwiesił listę aktorów występujących w filmie Agnieszki Holland „Zielona granica” i zestawił je z nazwiskami hitlerowskich kolaborantów, którzy zostali zlikwidowani przez polskich żołnierzy. Zasugerował tym samym mordowanie ludzi. Od takich akcji zaczynały się czystki w Ruandzie oraz w krajach byłej Jugosławii. Taki to właśnie mamy klimat.
Festiwal mam nadzieję przetrwa (takie są zapewnienia ze strony dyrekcji GDKu). Ja nie chcę mieć z Gryfinem wiele do czynienia dopóki się nie zmieni sposób myślenia o kulturze. Trudu organizacji imprezy w 2024 podejmie się za mnie Mateusz Woźniakowski – wspaniały i empatyczny człowiek (byliśmy razem na granicy polsko-ukraińskiej podczas „kryzysu uchodźczego”). Dawał z siebie wszystko. Na Włóczykiju od lat społecznie zajmuje się dokumentacją imprezy. Był zawsze blisko.
Ja w terminie 23 kwietnia – 1 maja 2024 ruszam z nowym dużym przedsięwzięciem, które ma wypełnić moją pustkę po Włóczykiju i budować świat w miejscu, które jest otwarte na rozwój. W radzie programowej znajdować się będzie wiele osób, którzy współtworzyli atmosferę gryfińskiego festiwalu. Odbywać się będzie w m.in. w Ińsku, Brzeźnicy oraz Jankowie czyli w samym sercu Pomorza Zachodniego. Programowo będzie się sporo różniła.
Dziękuję wszystkim osobom, którzy przez lata przyczyniali się do pisania kart gryfińskiego festiwalu. Stworzyliśmy piękną odpowiedzialną społeczność, otwartą na świat, pełną empatii. To jest wartość, która nie przeminie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak to było panie NIkitiński? Do godziny 16 jest pan wiceburmistrzem, a od 16.01 działaczem Suwerennej Polski?
Niestety odnoszę takie samo wrażenie. Promowanie Mateckiego to jak promowanie mejzy... można mieć różne poglądy ale są granice przyzwoitości
To wrażenie to rzeczywistość ????
Dobrze, że już nie będzie włóczykija i tych band podchmielonych pseudo podróżników. Nie będzie też wysyłki siłowej ze szkół na ten badziew. Oczywiście odpłatny. Ten włóczykij nie miał nic wspólnego z kulturą.
Zapomniałeś napisać, że to wpis sponsorowany????
Uu jakiś prawdziwy podróżnik nam się objawił. To oficjalne stanowisko pan wiceburmistrza?
CYNA chyba nigdy tam nie byłeś/byłaś. Wpis bardzo pisopodobny. Jak włóczykij nie ma nic wspólnego z kulturą to leć pod schody , przed którymi spotkasz kulturalnego kaczora 10 każdego miesiąca
Jak widać u niektórych granice kultury kończą się na czubku własnego nosa. Szkoda, że redakcja i Pan Przemysław nie zauważają inicjatyw, które się pojawiły z inicjatywy gminy.
dawno czekaliśmy na tę decyzję...wiekszego narcyza nie znamy...ubliża burmistzrowi i darkowi. co ma film do jakiegoś pseudo festiwaliku????????? bedzie miał czas na wyciaganie kasy z ińska i innych miejsc..
Darkowi to i ja bym ubliżyła jakbym miała możliwość
Szkoda. Nie pierwsza i oby ostatnia inicjatywa pogrzebana przez to nieudolne trio.

Jak to było panie NIkitiński? Do godziny 16 jest pan wiceburmistrzem, a od 16.01 działaczem Suwerennej Polski?
Niestety odnoszę takie samo wrażenie. Promowanie Mateckiego to jak promowanie mejzy... można mieć różne poglądy ale są granice przyzwoitości
To wrażenie to rzeczywistość ????