Za cztery dni ruszą rozgrywki B-klasy. Z tego powodu, w ramach naszego cyklu zaprezentujemy trzy zespoły z naszego regionu, rywalizujące na tym poziomie. Zaczniemy od Ogniwa II Babinek.
Drużyny rezerw Ogniwa powstały przed sezonem 2015/2016. Ich zawiązanie i zgłoszenie do rozgrywek ligowych było niezwykłe. Drugie drużyny posiadają bowiem głównie zespoły z dużych miast, a w tym przypadku mowa o wiosce…
- Zrobiliśmy to przede wszystkim dlatego, by spotkać się w weekend i bawić grą. Przy okazji fajnie, jak się uda wygrać jak najwięcej spotkań, tak, aby zająć najwyższe miejsce w tabeli – komentuje kierownik drużyny, Marcel Kulawczyk.
Jeżeli jednak chodzi o genezę, działacze i trener Rafał Gnap mieli większy plan, który wynikał z analizy sytuacji na piłkarskim rynku. Wynikało z niej, że znacznie korzystniejsze dla pierwszego zespołu jest ogrywanie młodych zawodników, nie w rozgrywkach juniorskich, tylko w dorosłej piłce.
- Pomysł na rezerwy powstał, gdy zaczął się robić problem z młodzieżą w wieku juniorskim i zaczynała być coraz bardziej realniejsza wizja, że na meczach może nie być nawet jedenastki. Wtedy postanowiliśmy spróbować właśnie takiego rozwiązania – dopowiada.
Tym sposobem otwiera się bowiem dopływ świeżej krwi w postaci młodzieżowców. Nie oznacza to jednak, że i w tym względzie nie brakuje problemów.
- W Babinku niestety jest chyba jakiś niż demograficzny, bo zawodników w wieku piłkarskim jest jak na lekarstwo. W klubie grają przede wszystkim zawodnicy z gminy Banie, m.in z Piaseczna, Tywicy, Bań, Dłużyny czy Kunowa. A także z Gryfina, Dołgi i nawet Kłodowa! – wylicza kierownik, dodając, że w kadrze znajduje się kilku starszych graczy, którzy wrócili do klubu po kilkuletniej przerwie.
Jak nietrudno się domyślić, problemów dostarczać może warstwa logistyczna, związana z wyjazdami na dalsze spotkania, jak te do Klinisk czy Komarowa.
-Czasem niektórzy posiadacze aut akurat mają pracę i wtedy robi się problem z dojazdem. A gdy ten wypadnie akurat, kiedy w tym samym terminie gra pierwszy zespół, to robią się prawdziwe kłopoty – opowiada Marcel Kulawczyk.
Trzeba jednak oddać, że Ogniwo spisuje się nieźle. Pod wodzą Krzysztofa Świebody zajmuje w lidze wysokie, czwarte miejsce. Wyprzedza m.in. Polonię Gryfino, a także rezerwy Sokoła Pyrzyce. Dlatego też celem na wiosnę będzie utrzymanie korzystnej pozycji, a może nawet powalczenie o podium.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze