Po weekendowej przerwie kontynuujemy nasz najnowszy cykl. Dziś na tapet bierzemy A-klasowe rezerwy Energetyka Gryfino.
O konieczności powstania rezerw Energetyka pisaliśmy na łamach "Gazety Gryfińskiej" już w 2009 roku, gdy drużyna trenera Marka Minkwita awansowała do 3.ligi. Prezes Marek Hipsz dojrzewał jednak do tej decyzji znacznie dłużej. Przełamanie przyszło dopiero w 2015 roku, gdy powierzył tworzenie drużyny Rafałowi Kaliciakowi. Po skompletowaniu składu natomiast, rezerwy przystąpiły do rozgrywek B-klasy.
Zgodnie z założeniami, piłkarze drugiego zespołu mieli wywalczyć awans oraz ogrywać się w seniorskiej piłce, w kontekście gry w pierwszej drużynie. Abstrahując od tego, że układ nie funkcjonuje właściwie, szeregi rezerw zasilili młodzi wychowankowie klubu (Jakub Duch, Paweł Kasprzak, Jacek Klimas), wsparci kilkoma nieco starszymi kolegami (Mateusz Rosiński, Sebastian Kuchcik). Zgodnie z planem, już w pierwszym roku działalności wywalczyli awans do A-klasy.
Chociaż nikt nie powiedział tego głośno, wygranie ligi jest także tegorocznym planem. Obecnie wydaje się on odległy, tym bardziej, że wczoraj podopieczni Kaliciaka ulegli 2:0 Iskrze Banie. Nieudana inauguracja stawia pod znakiem zapytania walkę o Regionalną Okręgówkę. W bieżącym sezonie bardzo mocny skład ma bowiem Czcibor Cedynia, który dodatkowo powiększył swoją przewagę nad Energetykiem do siedmiu punktów. Trener Kaliciak uspokaja swoich zawodników, mówiąc, że to dopiero początek sezonu, lecz należy zakładać wariant, w którym rezerwy pozostaną w A-klasie na dłużej niż jeden rok.
Porażka z Iskrą jest tym bardziej zaskakująca, że A-klasowiec z Gryfina znacząco wzmocnił się zimą. Trener postawił na doświadczenie, sprowadzając Marka Węgrzyna z Błękitu Pniewo oraz Tomasza Masztalera, 29-letniego pomocnika, w przeszłości grającego m.in. w Wybrzeżu Rewalskim, Arkonii Szczecin, Odrzance Radziszewo i seniorach Energetyka Gryfino. Zdaje się, że nie wszystko można zrzucić na karb braku świeżości, wynikającej z trudnego okresu przygotowawczego. Wypada mieć jednak nadzieję, że już w następnej kolejce zespół zdoła wrócić na właściwe tory.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze