Reklama

Przedstawiamy zespoły z naszego regionu: Czarni Lubanowo

Kontynuując naszą serię, dziś przedstawiamy innego reprezentanta naszego regionu w Wojewódzkiej Okręgówce - Czarnych Lubanowo.

Największym rywalem Czarnych Lubanowo w rundzie jesiennej byli... oni sami. Drużyna przez kilka miesięcy borykała się bowiem z problemami kadrowymi, przystępując do meczu w zdziesiątkowanym składzie, bez wielu podstawowych zawodników. Zwieńczeniem rundy było oddanie punktów walkowerem Redze Trzebiatów.

Dlatego też zimą działacze i trener Tomasz Łapiński podjęli się zadania odbudowy szeregów beniaminka Wojewódzkiej Okręgówki. Ich starania są widoczne gołym okiem. Co prawda zespół opuściło trzech podstawowych graczy (Paweł Iskra, Szymon Jakubowski i Gracjan Zięcik), lecz nazwiska, która udało się sprowadzić, dają drużynie poczucie stabilności.

Reklama

Największym wzmocnieniem Czarnych wydaje się być Łukasz Jasiak. Co prawda ostatnie pół roku, 26-latek spędził bez przynależności klubowej, lecz nie można zapominać o jego sporych umiejętnościach. To były zawodnik Salosu Szczecin, który ma na swoim koncie występy w 3-ligowym Energetyku Gryfino. Ze względu na profil zawodowy, obecnie gra w piłkę jedynie rekreacyjnie, co nie zmienia faktu, iż jego doświadczenia i ofensywne inklinacje przydadzą się w Lubanowie.

Sporo dobrego w poczynania beniaminka wnieść może też Oskar Janik, wracający do drużyny po półrocznej absencji. O zabezpieczenie tyłów zadba Michał Borsuk z Grota Gardno oraz... 47-letni Edward Rozpara.

Reklama

- Biorąc pod uwagę nasze problemy kadrowe, będzie przydatny. Wraca po 2-letnim zawieszeniu i rozpoczął z nami treningi - zdradza trener Tomasz Łapiński, dodając, że klub sprowadził ponadto Mateusza Grzecha z Łabędzia Widuchowa i Dawida Makrzanowskiego z Chrobrego Boleszkowiec.

Czy ich obecność wystarczy do tego, by utrzymać się w 5.lidze? Będzie o to niezwykle trudno. Czarni zdobyli jesienią zaledwie osiem punktów, wobec czego najbliższe tygodnie będą swoistą pogonią za Mierzynianką Mierzyn i Odrą Chojna. Na pierwszy ogień przyjdzie jednak zmierzyć się z faworytem do awansu, Morzyckiem Moryń. Pikanterii spotkaniu doda fakt, iż w szeregach rywali znajdują się wspomniani wcześniej Jakubowski i Zięcik.

Reklama

- Wiosna ma być lepsza niż jesień. Wielu chłopaków wróciło zza granicy, a do treningów powoli wraca Arek Kaźmierczak. W pierwszej kolejce zabraknie Korobejki i Janika, ale reszta powinna być gotowa - zapowiada szkoleniowiec.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama