Reklama

Prezes PUK: Każdy niech zamiata przed swoimi drzwiami

W aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej przeczytacie obszerny wywiad z Marcinem Stawickim, który od pięciu miesięcy pełni funkcję prezesa Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych w Gryfinie. Poniżej niewielki fragment wywiadu.

Mam wrażenie, że przeciętny mieszkaniec traktuje PUK jako podmiot odpowiedzialny głównie za utrzymanie czystości w mieście, ale zakres działalności spółce jest olbrzymi. Zastanawiam się, jak to jest prowadzić spółkę o tak rozległej działalności? Bo trudno oczekiwać, aby dwuosobowy zarząd składał się z ekspertów mających kompleksową i specjalistyczną wiedzę o wodociągach, usługach komunalnych, budowlanych itd.

- Zarząd nie jest od tego, aby znać się na wszystkim. My mamy wyznaczać główne cele, a wykwalifikowani i doświadczeni pracownicy mają doprowadzić do ich realizacji. Rzeczywiście, gryfińska spółka komunalna należy do nielicznych na tle województwa, jeśli chodzi o tak szeroki zakres prowadzonej działalności.

Reklama

[...]

Wdrożył pan w PUK schematy stosowane przez duże korporacje, w których pracował pan wcześniej?

- Doświadczenie korporacyjne bardzo pomogło. Wbrew kuluarowym opiniom, nowy prezes PUK nie zajmował się sprzedażą telefonów komórkowych (śmiech).

 

Pracował pan jednak w T-Mobile.

- Owszem, pracowałem. Realizowałem w tej spółce jednak większe projekty, niż sprzedaż telefonów. Przeprowadziłem m.in. transformacja całej spółki w naszym kraju, a zatrudnionych w niej było wówczas 5200 osób. Oczywiście, nie chcemy zrobić w PUK rewolucji, aby spółkę komunalną przekształcić w korporację, bo nie taki jest nasz cel. Spółka komunalna w przeciwieństwie do korporacji nie jest nakierowana na zysk.

Reklama

[...]

Nie chcę was bronić, ale brud i bałagan w mieście zazwyczaj przypisywany jest tylko do PUK. Uważa pan, że wyjaśnianie mieszkańcom kto za co odpowiada w ogóle ma sens?

- Trudno nam polemizować z takimi zarzutami, zwłaszcza jeśli pojawiają się w nieoficjalnych rozmowach. Nie mamy na to wpływu. Możemy skupić się na tym, za co odpowiadamy i tu nie chcemy przerzucać winy na innych. Są obszary znajdujące się pod naszą pieczą, które pozostawiają wiele do życzenia. Nie jesteśmy obojętni na krytykę, bijemy się w pierś i staramy się to zmienić, reagując na bieżąco.

Reklama

 

W jaki sposób?

- Zrobiliśmy z wiceprezesem Długoborskim i innymi pracownikami kilka wycieczek, obserwując od podstaw pracę poszczególnych brygad. Wczoraj cały dzień spędziłem jeżdżąc śmieciarką z osobami odbierającymi odpady. Po każdej takiej wyprawie zawsze mam wiele wniosków. Zwracamy uwagę pracownikom na drobne rzeczy, które niewątpliwie muszą ulec poprawie. Nie mam wątpliwości, że ich egzekwowanie będzie z korzyścią dla wszystkich, czyli zarówno mieszkańców, jak i wizerunku naszej spółki. Jeśli wszyscy zarządcy dróg i nieruchomości będą dbali o porządek, całe miasto będzie czyste – zgodnie ze znaną maksymą „Każdy niech zamiata przed swoimi drzwiami, a cała ulica będzie czysta”.

Reklama

 

Cały, obszerny wywiad przeczytacie w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama