Z jednego z mieszkań w bloku przy ul. Niepodległości wydobywał się dym. Strażacy musieli wyłamać drzwi do mieszkania
Strażacy otrzymali sygnał o dymie wydobywającym się z mieszkanie przy ulicy Niepodległości. Nikt nie reagował na dzwonek do drzwi. Konieczne było wyłamanie zamka. - Dostaliśmy się do środka, było sporo dymu, ale po otwarciu wszystkich okien szybko sytuacja się poprawiła. W środku nie było nikogo, natomiast na kuchence stał spalony garnek - mówi obecny na miejscu Sławomir Michalski z gryfińskiej straży pożarnej. Obecnie trwa poszukiwanie właściciela mieszkania.
Komentarze