Reklama

Poszukiwany Grzegorz Borys mieszkał w Gryfinie

Trzy dni temu doszło do makabrycznego morderstwa w Gdyni. Podejrzanym o zabójstwo sześcioletniego chłopca jest jego ojciec – Grzegorz Borys – którego poszukują tysiące osób m.in. z policji, żandarmerii wojskowej czy marynarki wojennej. Okazuje się, że pochodzi on z Gryfina.

Do tragedii doszło w piątek przy ul. Górniczej w Gdyni. Ciało sześciolatka znalazła jego matka. Dziecko miało rany cięte szyi. W mieszkaniu znaleziono również martwego psa.

Służby szybko wskazały podejrzanego – to Grzegorz Borys, ojciec zabitego chłopca. Jako, że jest on zawodowym wojskowym, w akcję włączyła się Żandarmeria Wojskowa, wydając za nim list gończy z art. 148 par. 2 pkt 1 Kodeksu Karnego, czyli zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem oraz ujawniając jego dane i publikując zdjęcia.

Chociaż czynności prowadzone są głównie na terenie województwa pomorskiego - szczególnie na terenach leśnych, gdyż poszukiwany posiada duże umiejętności przetrwania w warunkach ekstremalnych - na tym etapie nie można wykluczyć żadnego scenariusza. Również tego, że poszukiwany 44-latek zdążył przemieścić się w inny obszar Polski lub opuścił jej terytorium.

Reklama

Dziś potwierdziliśmy, że poszukiwany wychowywał się w Gryfinie. Mieszkał w blokowisku na Górnym Tarasie i uczęszczał do jednej z tutejszych szkół podstawowych. Policja nie poinformowała jednak jak dotąd, czy prowadzone są jakiekolwiek czynności w tej sprawie na naszym obszarze.

Poszukiwany ma 44 lata i 185 cm wzrostu. Policja apeluje, aby nie podejmować prób zatrzymania mężczyzny w przypadku jego zauważenia. W takiej sytuacji należy dzwonić na numer alarmowy 112.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama