Reklama

Polonia rozbita na wyjeździe, wygrane Ogniwa i Energetyka

Polonia Gryfino zdekompletowana i niepełnym składem, została rozgromiona w Myśliborzu. Zwycięstwa odniosły Ogniwo Babinek oraz młodzież z Energetyka


Zagrali w dziesięciu

Osadnik II Myślibórz – Polonia Gryfino 7:0 (3:0)

Polonia: Ligocki – K. Duraziński, W. Deptuła, Laskowski, Sabat – Barticzka, Śliwiński, Stańczak, H. Adamczyk – A. Duraziński.

 

Zaledwie w dziesięciu, bez aż siedmiu podstawowych piłkarzy, na mecz na szczycie udała się Polonia Gryfino. O tragicznych skutkach takiego działania nie trzeba chyba nikogo przekonywać, tym bardziej, że rywalem były rezerwy 5-lligowego Osadnika Myślibórz. Wynik 7:0 mówi sam za siebie.

- Skąd aż takie osłabienia? W weekend ślub brał Michał Miskis i zaprosił na niego m.in. Marcina Mielnika, Marcina Parę i Mirka Stelmacha. Mamy wąską ławkę rezerwowych, więc musieliśmy radzić sobie w zdekompletowanym składzie – wyjaśnia trener Robert Skoczylas. Można zakładać, że taka sytuacja nie odbiłaby się czkawką w przypadku rywalizacji z zespołem z dołu tabeli. Niestety jednak Polonia mierzyła się z jednym z faworytów do awansu, który dodatkowo został wsparty przez czterech piłkarzy pierwszego zespołu. W obliczu tych informacji, wynik 7:0 nie wydaje się być aż tak tragiczny w skutkach.

Reklama

- Gdyby sytuacja była odwrotna i to Osadnik grałby w dziesiątkę, to pokonalibyśmy go 15:0. Nie pokazali nic wielkiego, podczas gdy powinni nas zniszczyć – ocenia Skoczylas, którego zdaniem drużyna z Myśliborza na pewno straci punkty w spotkaniach z Pro-Teamem Żarczyn i prezentującym świetną formę Wichrem Steklno. Polonia spadła na drugie miejsce w tabeli. W najbliższy weekend czeka ją przerwa w rozgrywkach. Do rywalizacji nasz B-klasowiec przystąpi dopiero 11 maja.

 

Ogniwo wciąż niepokonane!

Orzeł Bierzwnik – Ogniwo Babinek 1:2 (1:0)

Reklama

Ogniwo: Sroka – D. Kaniecki, Janas, S. Woźniewski, Reformat (46.K. Gumiński) – Misior, Walczak, B. Woźniewski, Kuzio – Zając (90.D. Gumiński), G. Kaniecki.

 Bramki: 1:1 Walczak (73.), 1:2 Kuzio (90.)

 

O tym jak w ciągu kilku tygodni z ligowego średniaka stać się postrachem potentatów, pokazuje Ogniwo Babinek. Chociaż od zawsze mówiło się o nim jako o drużynie z dużym potencjałem, zazwyczaj jego zawodnicy nie potrafili przełożyć swoich umiejętności na sportowy wynik. Wydaje się jednak, że nadchodzą lepsze czasy dla zespołu z gminy Banie. Niech świadczy o tym choćby fenomenalna seria ośmiu spotkań bez porażki! Ponadto, o ile początkowo podopieczni Rafała Gnapa zadowalali się remisami, o tyle od jakiegoś czasu znajdują receptę na zdobywanie kompletu punktów.

Reklama

- W końcu pokazujemy pełnię możliwości. Podium jest w naszym zasięgu – zaznacza jeden z liderów Ogniwa, Bartek Woźniewski. Trudno nie przyznać mu racji, gdyż strata drużyny z Babinka do Orła Pęzino wynosi już tylko trzy oczka. Jeżeli chodzi o sam niedzielny mecz, zespół Gnapa rozpoczął go źle, bo od utraty bramki. Skutkowało to tym, żę przez większość spotkania zmuszony był odrabiać straty. A nie była to łatwa sztuka.

- Boisko w Bierzwniku jest bardzo małe, więc rywale nastawili się defensywnie i bronili dobrego rezultatu – relacjonuje 23-letni rozgrywający. Szczelna obrona gospodarzy pękła jednak w 73 minucie, gdy po rzucie rożnym bramkę zdobył Walczak. Wyrównanie dodało gościom wiatru w żagle, a dodatkowo wymusiło na Orle konieczność otworzenia się. Nie wyszło mu to na dobre, gdyż w 90 minucie trafienie na wagę trzech punktów zanotował Krystian Kuzio.

Reklama

- Dołożył piłkę z pięciu metrów do pustej bramki. Niedługo po tym sędzia zakończył mecz – dodaje B. Woźniewski. W niedzielę czwartego maja Ogniwo podejmie Mechanika Warnice.

 

Czwarta wygrana z rzędu młodszych

Gavia Choszczno – Energetyk Gryfino 2:3 (1:0)

Energetyk: Kumik – Kobierecki, Sikora, Zaleszczyk, Stolc (48.Wójcik) – Duch, Klepadło, Klimowicz, Waniewski, Pietrasik – Tomczyk.

Bramki: 1:1 Waniewski (44.rz.k.), 2:2 Pietrasik (60.), 2:3 Duch (74.)

 

Także do gonienia wyniku przez większość pojedynku byli zmuszeni juniorzy młodsi Energetyka. Gracze trenera Artura Kujawińskiego po raz kolejny pokazali jednak, że wiosna może należeć do nich. Zawziętość, determinacja oraz lepsze przygotowanie pozwoliły im bowiem na odniesienie czwartej wygranej w czwartym tegorocznym meczu ligowym!

Reklama

- Od 60 minuty, gdy udało nam się doprowadzić do wyrównania, nasza przewaga z każdą sekundą była coraz bardziej widoczna. Rywale opadali z sił, a my prezentowaliśmy się coraz lepiej – zaznacza trener. W efekcie tego na sześć minut przed końcowym gwizdkiem, udało się strzelić trzecie, tym razem zwycięskie trafienie. Jego autorem był Jakub Duch, który precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego pokonał bramkarza gospodarzy. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że przed pojedynkiem obie drużyny mogły poszczycić się taką samą zdobyczą punktową. W obliczu kolejnego zwycięstwa gryfinian, ci przesunęli się na czwarte miejsce w tabeli ze stratą zaledwie punktu do wicelidera ze Świnoujścia. W następnym meczu, który będzie miał miejsce w niedzielę 4 maja, Energetyk podejmie na swoim boisku Prawobrzeże Szczecin. Zespół ten znajduje się tuż za plecami Energetyka, wobec czego zanosi się na spore emocje. Początek o godzinie 14.00.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama