Po porażce z Czarnymi Lubanowo, z funkcji trenera Błękitu Pniewo zrezygnował Marcin Pietraszewski.
- Wszystko kiedyś się kończy. To była moja decyzja, bo miałem wrażenie, że chłopakom przyda się świeży oddech. Ktoś nowy na ławce szkoleniowej. Mam nadzieję, że to uratuje sezon – tłumaczy 34-latek. Choć może się wydawać, że jego decyzja była podyktowana porażką, nie należy traktować jej jako spontanicznej. Pietraszewski od dawna nosił się z zamiarem odejścia z Pniewa.
Więcej w dzisiejszym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze