Szczecińska grupa Bersekers zorganizowała dwudniowe zawody. Najpierw w ADCC, czyli zawody grapplerskie (walka poprzez chwyty i rzuty), a dzień później w MMA. Trener gryfinian, Włodek Kliasen jest zadowolony ze startu swoich podopiecznych. Swoje pierwsze walki wygrali: Łukasz Przygocki oraz Dacjan Żeglin
Gryfiński Gladius Club wystawił trzech zawodników w zawodach grapplerskich – dwóch juniorów oraz początkującego seniora. Najstarszy z tej grupy Łukasz Przygocki ma już na koncie starty w zawodach ogólnopolskich, ale mimo że wielokrotnie był bliski zwycięstwa, ta sztuka jak dotąd nigdy mu się nie udała.
- Brakowało mu naprawdę niewiele. Czasami ułamków sekund. Można powiedzieć, że miał wcześniej pecha. Tym razem Łukasz wygrał, ale nie można stwierdzić, że miał szczęście. Wygrał po pełnej walce i po prostu na to solidnie zapracował. To nie był przypadek – mówi o ćwierćfinałowej walce Ł. Przygockiego jego trener Włodek Kliasen.
Bardzo dobrze wypadł w Szczecinie również Dacjan Żelech. To były pierwsze zawody dla 15-latka z Gladiusa. I już w swojej pierwszej walce poznał smak zwycięstwa. Niestety szybko przegrał walkę półfinałową. W swoim debiucie przegrał trzeci z gryfinian, 15-letni Miłosz Butrym.
Dzień później odbyła się Arena Bersekerów, czyli zawody MMA. W nich wystartował tylko jeden gryfinianin, Łukasz Przygocki. W jego kategorii wagowej walczyło zaledwie sześciu zawodników, ale prezentujących dobry poziom. Niestety nasz zawodnik przegrał już w pierwszej walce, jak się później okazało, ze zwycięzcą całej kategorii.
Poniżej prezentujemy nagrania z wszystkich sześciu walk gryfinian.
Więcej w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej
{videobox}94972792{/videobox}
{videobox}94974138{/videobox}
{videobox}94972791{/videobox}
{videobox}94972795{/videobox}
{videobox}94972799{/videobox}
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze