W poprzednim tygodniu Energetyk II Gryfino zanotował udaną pogoń za Rurzycą Nawodna. Przeciwko Chrobremu Lisie Pole nie udała mu się podobna sztuka
Mecz z Chrobrym posiadał sporo smaczków. Mierzyły się w nim odpowiednio drugi i czwarty zespół tabeli, a ponadto trenerem drużyny z Lisiego Pola jest były zawodnik Energetyka, Sebastian Miliński. Grał on w barwach seniorskiej drużyny z Gryfina w latach 1999-2006, po czym przeszedł na pół roku do Odrzanki, a następnie wyjechał na kilka lat za granicę. Po powrocie, objął stery w Chrobrym i pokonał 3:1 rezerwy swojego byłego klubu. Sprawił tym samym małą sensację, gdyż to Energetyk II uznawany był za faworyta.Podopieczni trenera Rafała Kaliciaka już do przerwy przegrywali jednak 2:0. W drugiej odsłonie nadzieje w serca kibiców wlał Robert Piekarek, notując kontaktowe trafienie. Goście nie oddali jednak wygranej, po raz kolejny pokonując bramkarza. Dwie bramki strzelił Madejczyk, zaś jedną Cieśla. Warto odnotować, że poza Milińskim na boisku znalazł się też inny były gracz „Energii”, reprezentant Polski U-17, Paweł Ruszar.
Na porażce Energetyka w największy sposób skorzystać mogła Iskra Banie, lecz tylko zremisowała z Unią Swochowo (1:1). Największym wygranym kolejki został więc Grot Gardno, który pokonując Zjednoczonych Kurzycko 3:0, wskoczyli na drugie miejsce w tabeli.
- Nie zagraliśmy dzisiaj nic szczególnego, do przerwy powinniśmy przegrywać, ale potem „świąteczną” bramkę strzelił Młynarczak. A po przerwie dorzuciliśmy dwie kolejne – relacjonuje trener Marcin Para.
Foto: Zbigniew Włodarczyk
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze