Do niektórych samorządów dotarły już projekty uchwał w sprawie wyrażenia zgody na utworzenie na ich terenie Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry. Dziś głosowali radni Szczecina. Kiedy przyjdzie pora na Widuchową i Powiat Gryfiński? Co tutejsi samorządowcy myślą o wyeliminowaniu gminy Gryfino z pierwszego etapu?
Miasto Szczecin przegłosowało dziś projekt uchwały w sprawie uzgodnienia granic Parku Narodowego Dolina Dolnej Odry na ich terenie. Za było 22 radnych, 6 przeciw, 1 nie zagłosował, a 2 było nieobecnych. Co z kolejnymi samorządami?
Tuż po tym, jak do Widuchowej trafił projekt uchwały rozmawialiśmy z wójtem Pawłem Wróblem. Wyrażał on duże zdziwienie faktem wyeliminowania Gryfina z pierwszego etapu. Jego zdaniem, obszar parku powinien obejmować całe Międzyodrze. Wyraźnie podkreślał, że bez Gryfina tworzyć park narodowy nie ma sensu.
Dziś przekazuje nam, że kolejna sesja w Gminie Widuchowa odbędzie się w połowie kwietnia. Wszystko wskazuje na to, że będzie na niej głosowana uchwała w sprawie PNDDO. W Widuchowej czekają na podpisanie listu intencyjnego z wędkarzami i rybakami, co ma nastąpić dziś, a także na obiecaną kampanię informacyjną. Zapytaliśmy wójta jakie nastroje panują wśród radnych przed tym głosowaniem?
- Zdanie na ten temat są podzielone. Nie chcę niczego wyrokować. Warto dać też szansę, by Ministerstwo Klimatu i Środowiska porozumiało się z Gminą Gryfino. Bez tej gminy, idea tego parku traci sens – podtrzymuje swoje zdanie P. Wróbel.
Do Rady Powiatu Gryfińskiego projekt takiej uchwały jeszcze nie trafił. Rozmawialiśmy dziś z Hubertem Andrychem, przewodniczącym Rady Powiatu w Gryfinie, pytając o to, kiedy głosować będą radni w Powiecie oraz o jego zdanie na temat wykluczenia gminy Gryfino. Oto co powiedział:
- Po podjęciu takiej uchwały przez Radę Gminy Widuchowa, pojawi się ona na Sesji Rady Powiatu. Oczywiście, że pominięcie Gryfina komplikuje sprawę i nie ułatwia nam podjęcia decyzji. Sytuacja z pominięciem głosu radnych miasta Gryfino jest dla mnie niezrozumiała. Odbieram to jako lekceważenie mieszkańców naszego miasta. Nie przesądzając jak zagłosowałaby rada - dopiero głosowanie pokazałoby czy radni chcą czy nie chcą Parku Narodowego w Gryfinie. Miastu obiecywano złote góry, a finalnie nawet nie złożono oferty. To dokładnie jak w dowcipie o wilku i zającu. Zając chciał pożyczyć patelnię od wilka, ale w miarę tego jak rosła w nim wątpliwość, czy wilk mu ją pożyczy utwierdzał się w przekonaniu, że z pewnością mu odmówi. I finalnie nawrzeszczał tylko na wilka nawet nie formułując pytania o patelnię – powiedział nam Hubert Andrych, przewodniczący Rady Powiatu w Gryfinie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dla ministerstwa najistotniejsza jest decyzja gminy Widuchowa, gdyż jej obszar Międzyodrza sąsiaduje z Elektrownią Dolną Odrą. (pozostałe gminy robią za tło całej operacji). Zapewnienia o braku otuliny Parku Narodowego wprowadzone zostały na etapie konsultacji społecznych, a nie uzgodnień międzyresortowych. Nie ma żadnych gwarancji - wręcz przeciwnie: często ustalenia z konsultacji są wyrzucane do kosza i nikt się nimi nie przejmuje. Traktowane są jedynie jako obowiązek proceduralny. Odbyły się? Tak. To jedziemy dalej. Bez zgody samorządu PN nie powstanie, ale już po jego utworzeniu będzie można utworzyć otulinę obejmującą tereny elektrowni. Rząd kierując się przepisami o otulinie będzie miał mocny argument aby zakończyć działalność elektrowni. I zrobi to bez wahania, bo przecież lokalna społeczność sama chciała by powstał PN. Zakończenie produkcji energii elektrycznej przez Dolną Odrę przewidziano na koniec roku. Stąd ten pośpiech ministerstwa by sprawę zakończyć w roku 2025. Jeśli ten scenariusz się sprawdzi pracownicy elektrowni będą mogli podziękować gminie Widuchowa za "wsparcie".

Dla ministerstwa najistotniejsza jest decyzja gminy Widuchowa, gdyż jej obszar Międzyodrza sąsiaduje z Elektrownią Dolną Odrą. (pozostałe gminy robią za tło całej operacji). Zapewnienia o braku otuliny Parku Narodowego wprowadzone zostały na etapie konsultacji społecznych, a nie uzgodnień międzyresortowych. Nie ma żadnych gwarancji - wręcz przeciwnie: często ustalenia z konsultacji są wyrzucane do kosza i nikt się nimi nie przejmuje. Traktowane są jedynie jako obowiązek proceduralny. Odbyły się? Tak. To jedziemy dalej. Bez zgody samorządu PN nie powstanie, ale już po jego utworzeniu będzie można utworzyć otulinę obejmującą tereny elektrowni. Rząd kierując się przepisami o otulinie będzie miał mocny argument aby zakończyć działalność elektrowni. I zrobi to bez wahania, bo przecież lokalna społeczność sama chciała by powstał PN. Zakończenie produkcji energii elektrycznej przez Dolną Odrę przewidziano na koniec roku. Stąd ten pośpiech ministerstwa by sprawę zakończyć w roku 2025. Jeśli ten scenariusz się sprawdzi pracownicy elektrowni będą mogli podziękować gminie Widuchowa za "wsparcie".