Jak informowaliśmy na początku tygodnia, pieniędzy w sejfie klubowym Energetyka wystarczyło tylko do września. Piłkarze nie dostali wypłat za październik...
Zawodnicy Energetyka mają już pewność: działacze KSE mamili ich obietnicami i znów nie spełnili postulatów sprzed sezonu.
- Najbardziej dziwi nas, że bazują tylko na pieniądzach z miasta. Pytamy zarząd dlaczego nie wyjdą do ludzi, nie przyjmą nowych członków, nie pójdą do lokalnych firm, a w odpowiedzi słyszymy tylko o tym, że władze dały za mało - załamuje ręce trener Łukasz Cebulski.
Przed tygodniem pojawiło się ryzyko, że zespół zbojkotuje mecz wyjazdowy. Podobne pogłoski słychać także dzisiaj, na dzień przed ostatnim spotkaniem rundy jesiennej.
- Zastanawiamy się nad tym. Z jednej strony zostaliśmy oszukani, z drugiej, została ostatnia kolejka - mówią zawodnicy z Gryfina.
Pojedynek z KP Starogardem Gdańskim jest zaplanowany na sobotę na godzinę 13.00. Odbędzie się zapewne na sztucznej murawie.
- Nawet nie możemy zagrać na swoim boisku. Odkąd je zalało, nikt nic nie zrobił. Dlaczego działacze w Gryfinie nie są w stanie załatwić podstawowych warunków? - zastanawia się trener.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze