Mimo wejścia do znacznie silniejszej ligi, jaką jest Wojewódzka Okręgówka, w Babinku nie zamierzają wykonywać nerwowych ruchów i zmieniać obranego kursu
Awans do Wojewódzkiej Okręgówki jest konsekwencją wizji, którą trenerzy i działacze Ogniwa Babinek obrali przed kilkoma laty. Ogrywanie młodzieży, stworzenie rezerw i stabilizacja personalna sprawiły, że mały klub z niewielkiej wioski będzie mierzyć się z Chemikiem Police, Flotą Świnoujście, czy też utytułowanymi drużynami ze Szczecina. Wielu zastanawia się jednak czy nie są to zbyt wysokie progi dla zespołu z gminy Banie.
- Zdecydowanie nie – zapewnia trener Rafał Gnap, w którego opinii piłkarzy Ogniwa stać na spokojne utrzymanie – Mamy w kadrze dwudziestu zawodników plus drugie tyle w rezerwach. Po cichu liczę nawet na górną część tabeli – zdradza szkoleniowiec. Choć latem nie planował zbyt wielu transferów, szukając jedynie piłkarza na pozycję bramkarza, jego drużynę wzmocni ostatecznie co najmniej pięciu zawodników.
W gronie tym znajdują się Michał Łaszkiewicz (w przeszłości gracz Arkonii), wykupiony z Unii Swochowo Paweł Malanowski, 17-letni bramkarz Stali Szczecin, Karol Kędziołka oraz świetnie znani w regionie Grzegorz Kaniecki z Błękitu Pniewo i Łukasz Kondraciuk z Energetyka.
Mimo licznych wzmocnień 31-letni trener zapewnia, że nie dojdzie do rewolucji w składzie.
- Będą grać ci, którzy wywalczyli awans. Trzeba szanować swoich – zapowiada.
Więcej w aktualnym wydaniu "Gazety Gryfińskiej".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze